Ford chce mieć swoją teslę

Łukasz OstruszkaŁukasz Ostruszka
opublikowano: 2016-05-04 22:00

Amerykański gigant motoryzacyjny wprowadzi na rynek rywala dla elektrycznych aut produkowanych przez koncern Tesla Motors

Prezes Mark Fields z uśmiechem udziela wywiadów, ale nie jest to ani śmiech przez łzy, ani dobra mina do złej gry. W ostatnich tygodniach Ford jedzie na pełnym gazie. Zapowiada, że rzuci rękawicę takim koncernom, jak Apple, Google i Tesla Motors, czyli technologicznym perełkom współczesnego świata — zamierza wprowadzić do sprzedaży elektryczny samochód z zasięgiem przekraczającym 320 km na jednym ładowaniu. Auto ma rywalizować z modnymi pojazdami produkowanymi przez Teslę i innymi kluczowymi graczami na rynku elektrycznych pojazdów. Analitycy i rynek przyjęli te plany z zadowoleniem.

FORD
FORD
Bloomberg

— Tego, że Tesla zebrała 400 tys. rezerwacji na auto w niewiele ponad tydzień, nie można po prostu zignorować — mówi David Whiston, analityk firmy Morningstar.

Agencja Bloomberg przedstawiła badania, z których wynika, że jeśli zasięg e-auta przekroczy 300 km, a cena spadnie poniżej 30 tys. USD, będzie coraz więcej chętnych jego zakup.

Przekonała się o tym Tesla, która do tej pory oferowała samochody w cenach od około 70 tys. USD — klienci dosłownie rzucili się na nowy model 3, którego cena wyniesie 35 tys. USD. Spółka musi teraz wspiąć się na wyżyny swoich możliwości, żeby spełnić obietnice i dostarczyć tyle aut, ile życzą sobie klienci. Na rynku coraz śmielej poczynają sobie też inne firmy, które chcą zdobyć jak największy kawałek tortu: General Motors, BMW i Nissan.

Ford jesienią zacznie sprzedawać elektrycznego focusa, którego zasięg na jednym ładowaniu ma przekraczać 100 mil, czyli ponad 150 km. Według badań, obecni użytkownicy tego modelu nie pokonują więcej niż 10 tys. mil rocznie, ale dla pozyskania nowych klientów przedłużenie zasięgu jest kluczowe, więc Ford zamierza mocno inwestować w elektryfikację.

Do końca tej dekady wyłoży na ten cel 4,5 mld USD i doda do oferty 13 elektrycznych i hybrydowych modeli. Prąd zamiast benzyny jest tylko jednym z wielu trendów na rynku motoryzacyjnym. Mark Fields ujawnił, że Ford zakłada, że jego głównymi rywalami w przyszłości nie będą General Motors, Chrysler czy inne znane marki motoryzacyjne, ale Google i Apple.

Już nawet otworzył swoje biuro w Palo Alto w Dolinie Krzemowej, gdzie swoje siedziby mają m.in. Hewlett-Packard, VMware i Tesla Motors. Dolina Krzemowa jest przyszłością motoryzacji, bo to tam wykuwane są nowe technologie, które zacierają granice między maszyną a człowiekiem. Zakładając firmę na początku poprzedniego wieku, Henry Ford przeraziłby się pewnie wizją samochodów jeżdżących bez kierowców, ale dziś jego potomkowie zacierają z tego powodu ręce.