Forex w wakacje radykalnie się zmieni

opublikowano: 20-06-2018, 22:00

Wiarygodność i standardy obsługi staną się głównymi wyróżnikami brokerów. Niemal całą resztę muszą ujednolicić dla bezpieczeństwa klientów

Forex nie będzie już rynkiem, którym jest dzisiaj. Na wakacyjne miesiące przypadają dwie daty, w których działający w Unii Europejskiej brokerzy powinni dostosować ofertę do wytycznych Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA). W rezultacie dla tych samych instrumentów będą musieli oferować taką samą dźwignię. Ta zresztą będzie niższa niż obecnie. U żadnego brokera nie będzie można mieć ujemnego salda. Taka sama będzie też zasada stosowania mechanizmu stop-out, czyli automatycznego zamknięcia pozycji, gdy depozyt spada poniżej określonego poziomu. Wydaje się, że jedyną nieuznaniową różnicą w działalności firm foreksowych stanie się model ich działania — ECN lub market maker. W pierwszym wariancie broker po prostu daje klientom dostęp do rynku i zarabia na prowizjach od zawieranych transakcji, w drugim — sam jest stroną transakcji i zarobek ukrywa w różnicy między cenami otwarcia i zamknięcia pozycji.

Zobacz więcej

Fot. Fotolia

— Brokerzy będą konkurować wygodą, jakością obsługi klienta, dodatkowymi usługami ułatwiającymi trading, takim jak np. nasza aplikacja News — mówi Kamil Maliszewski, wicedyrektor departamentu rynków nieregulowanych w mBanku.

— Pola konkurencji dla brokerów pozostają te same.To poziom i efektywność obsługi klienta, zaawansowanie platformy transakcyjnej, szybkość wykonywania zleceń, warunki transakcyjne, w tym spready oraz lewar dla pozycji o większej wartości [patrz ramka — red.]. Liczyć się będzie też edukacja inwestycyjna — uważa Łukasz Wardyn, dyrektor CMC Markets na Europę Wschodnią.

Kluczowy 1 sierpnia

Pierwszą zmianę brokerzy foreksowi muszą wprowadzić już 2 lipca 2018 r. Od tego dnia mają zakaz dystrybucji opcji binarnych wśród inwestorów detalicznych. Znikną więc z oferty X-Trade Brokers DM. Nie będą tam dostępne nie tylko dla inwestorów detalicznych, ale również tzw. profesjonalnych, którzy mogliby nimi dalej obracać. Łatwo się domyślić, dlaczego tak jest. W niektórych krajach Europy Zachodniej opcje stanowią poważny problem. Gdy ładnych parę lat temu zaczęły się pojawiać w Polsce, okazało się jednak, że Polacy się nimi nie interesują. Realnie rzecz biorąc, foreksowa rewolucja rozpocznie się więc w Polsce 1 sierpnia 2018 r.

Od tego dnia dźwignia stosowana na 13 głównych parach walutowych spadnie ze 100:1 do 30:1, co oznacza wzrost depozytu z 1 do 3,33 proc. wartości nominalnej transakcji. Dla jednego lota (podstawowa jednostka transakcyjna na foreksie) i dominującej pary walutowej jaką jest EUR/USD, oznacza to wzrost depozytu z około 4300 zł do 14,4 tys. zł (przy obecnym kursie złotego).

Na parach walutowych innych niż główna trzynastka oraz na złocie dźwignia wyniesie20:1 (depozyt 5 proc.). Skalę zmiany trudno jednak dokładnie szacować, bo choć na większości par walutowych i złocie dźwignia wynosi jeszcze 100:1, to na mało płynnych walutach jest mniejsza. Biorąc pod uwagę parę USD/PLN, depozyt dla jednego lota wzrośnie z około 3,7 tys. zł do 18,7 tys. zł. Ten sam poziom dźwigni będzie obowiązywał na tzw. głównych indeksach. Instrumenty oparte o pozostałe indeksy oraz towary inne niż złoto będą objęte dźwignią 10:1 (depozyt 10 proc.).

W specyficznych przypadkach zmiana może być symboliczna, bo już teraz dla niektórych instrumentów z tej grupy brokerom zdarza się oczekiwać 8 proc. depozytu. Generalnie jednak depozyty idą wyraźnie w górę. Część brokerów zmniejszy więc minimalną jednostkę transakcyjną, w oparciu o którą można u nich obstawiać zmiany kursów — będą to już nie miniloty, ale mikroloty. Taki ruch wykonają Alior Bank i mBank.

W przypadku pary EUR/ USD depozyt dla minilota wynosi obecnie około 430 zł. Zakładając, że kurs złotegonie ulegnie zmianie, od 1 sierpnia 2018 r. depozyt dla mikrolota będzie wynosił około 144 zł. Wprowadzanie mikrolotów nie będzie jednak powszechne.

— Mikroloty mamy od lat, więc to się nie zmieni — zapewnia Sebastian Zadora, odpowiedzialny za forex w DM Banku Ochrony Środowiska.

— Mikroloty wprowadziliśmy już w 2017 r. To się przydało, bo kontrakt na indeks DAX ma wartość ponad 1 mln zł i zmiana spowodowała wzrost zainteresowania tym instrumentem — zaznacza Tomasz Mączka z Noble Securities.

Zniknie ujemne saldo

Od 1 sierpnia żaden rachunek nie będzie mógł przysporzyć użytkownikowi debetu, który klient musiałby zwrócić brokerowi. To ochrona przed zjawiskiem tzw. luk cenowych, czyli różnic w kursach zamknięcia i otwarcia po weekendzie. Również nie będzie to zmiana powszechna, bo część brokerów wprowadziła już taką opcję (np. DM BOŚ). Poza tym, duże luki cenowe, choć bolesne,są jednak stosunkowo rzadkie. Częściej znajduje zastosowanie mechanizm stop-out. Jego ujednolicenie na pewno wpłynie na rynek, bo obecnie można się z nim zetknąć na poziomie 20, jak i 90 proc. Teraz będzie to u wszystkich 50 proc. Jeżeli więc pozycja będzie przynosić stratę, a klient nie uzupełni depozytu, to zostanie zamknięta, gdy wartość depozytu spadnie do 50 proc. wymaganej wartości.

Gdyby więc ktoś otworzył po 1 sierpnia 2018 r. pozycję o wartości jednego lota na parze EUR/USD i nie miał na rachunku nic więcej, to w przypadku niekorzystnego rozwoju sytuacji nie powinien stracić więcej niż około 7,2 tys. zł. Biorąc pod uwagę stan obecny, jego pozycja jest zamykana, gdy straci od 432 do 3,5 tys. zł.

Pozycje otwarte przed 1 sierpnia 2018 r. będą obsługiwane tak jak dotychczas, ale będzie je można tylko zamknąć. Można się więc spodziewać, że do zamknięcia wszystkich otwartych do sierpnia pozycji w systemach transakcyjnych będą funkcjonować po dwie takie same pary walutowe, z jakimś niuansem w oznaczeniu, który będzie wskazywał, na jakich zasadach zostały otwarte (zapowiedział to już mBank). Nie wszyscy brokerzy wiedzą też, czy zmieni się coś poza tym, czego wymaga ESMA.

— Na razie nie planujemy zmian innych, niż wymaga ESMA, ale nie możemy tego jeszcze w 100 proc. potwierdzić — zaznacza Katarzyna Szymańska z DM TMS Brokers.

Wersja dla najaktywniejszych

Obecne warunki handlu zostaną niezmienione dla tzw. klientów profesjonalnych. Muszą oni spełnić dwa z trzech warunków:

1. Przez ostatnie cztery kwartały zawierali kwartalnie co najmniej 10 transakcji o równowartości 50 tys. EUR każda, czyli np. 10 transakcji wielkości 0,5 lota na parze EUR/USD.

2. Dysponują portfelem instrumentów finansowych o wartości co najmniej 500 tys. EUR. Sposób rozumienia tej kwestii jeszcze się jednak dociera.

3. Przez co najmniej rok pracowali lub pracują nadal w sektorze finansowym na stanowisku wymagającym wiedzy zawodowej, dotyczącej transakcji w zakresie instrumentów finansowych lub usług maklerskich.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Forex w wakacje radykalnie się zmieni