France Telecom ma nowego szefa

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 2002-10-03 00:00

Thierry Breton, nowy dyrektor zarządzający France Telecom, którego długi sięgają 70 mld EUR (284,9 mld zł), za dwa miesiące przedstawi strategię koncernu. Analitycy sądzą, że nie będzie ona raczej przewidywała sprzedaży udziałów w TP SA.

Thierry Breton, oprócz pensji o 1 mln EUR (4,1 mln zł) niższej niż dotychczas, dostał w spadku po Michelu Bonie 70 mld EUR (284,9 mld zł) długu, z czego 15 mld EUR (61,1 mld zł) trzeba będzie uiścić w 2003 r. Tymczasem rząd, właściciel 56,3 proc. akcji, już nie tak chętnie — jak niedawno — mówi o gwarantowaniu pożyczki. Taką pomoc musiałyby ponadto zatwierdzić władze antymonopolowe UE. Dlatego pozyskanie funduszy — bo obecnych wystarczy tylko do pierwszego kwartału 2003 r. — może być trudne. Thierry Breton przez dwa miesiące będzie prowadził w spółce kontrolę wewnętrzną. Potem zdecyduje o przyszłej strategii telekomu.

Najpewniej France Telecom (FT) przeprowadzi emisję akcji, choć naprawdę opłacalne byłoby to dopiero przy cenie 10 EUR za walor. Obecnie, po 10-proc. skoku po wyborze nowego szefa, kurs wynosi 8 EUR. Inną możliwość — emisję obligacji zamiennych na akcje — analitycy oceniają jako, w najlepszym razie, odsunięcie problemu. FT mógłby także sprzedać akcje działu telefonii komórkowej Orange. 33-proc. pakiet przyniósłby 5,5 mld EUR (22,4 mld zł) zysku. To jednak wciąż mało. Konieczne może okazać się połączenie tych sposobów, a dodatkowo — obcięcie kosztów, np. dzięki zwolnieniu części pracowników. Z tym mogą być jednak kłopoty, bo 80 proc. ze 146 tys. osób zatrudnionych we Francji ma status urzędników państwowych i zwolnienie ich jest bardzo trudne.

Istnieje jeszcze jedna możliwość zdobycia pieniędzy: droga obrana przez Deutsche Telekom, czyli wyprzedaż aktywów. Francuzi mogliby się na przykład pozbyć pakietu TP SA.

— Przeciw takiej opcji przemawiają wyniki TP SA, które w drugim kwartale po raz pierwszy skonsolidowano z rezultatami FT. Zadłużenie TP SA w stosunku do długu FT jest relatywnie niskie. Natomiast zysk EBITDA polskiej spółki mocno poprawił EBITDA francuskiego telekomu — uważa Anna Hess z CDM Pekao.

Zanim mogłoby w ogóle dojść do sprzedaży pakietu TP SA, FT powinien skorzystać z opcji zakupu 2,5 proc. i jednej akcji od polskiego rządu. Analitycy podkreślają, że tylko większościowy pakiet mógłby zagwarantować sprzedawcy dobrą cenę. Na razie nie było takiej deklaracji strony francuskiej.

— Myślę, że jest to związane z zamieszaniem w FT. A może taniej będzie kupić ten sam pakiet w ofercie publicznej w przyszłym roku — zastanawia się Anna Hess.

— To tylko 150 mln EUR (610,5 mln zł), Francuzi mogliby te pieniądze wysupłać — uważa Radosław Solan z BDM PKO BP.

Ale nawet sprzedaż pakietu kontrolnego niekoniecznie byłaby opłacalna.

— FT straciłby około 2,5 mld EUR (10,2 mld zł), nawet przy sprzedaży pakietu kontrolnego z dużą premią — szacuje Radosław Solan.