Francuskie marki powalczą o swój wizerunek w Polsce

MIM
opublikowano: 2007-07-02 00:00

Francja jest największym zagranicznym inwestorem w Polsce, ale wizerunek galijskiej obecności nad Wisłą pozostawia sporo do życzenia.

Francja jest największym zagranicznym inwestorem w Polsce, ale wizerunek galijskiej obecności nad Wisłą pozostawia sporo do życzenia.

Do takich wniosków doszli inwestorzy znad Sekwany po analizie zleconych badań i postanowili przejść do ofensywy. Ma ona na celu zbudowanie wyraźnego wizerunku francuskich inwestorów jako wysokiej jakości partnerów naszej gospodarki.

Powód do niepokoju

Z badań przeprowadzonych przez IQS & Quant Group dla Francuskiej Izby Przemysłowo-Handlowej w Polsce (CCIFP) wynika, że ponad jedna trzecia Polaków jest nastawiona pozytywnie do francuskich inwestycji. Tylko co dziesiąty jest im nieprzychylny, ale aż ponad połowa ma do nich stosunek całkowicie neutralny, co Francuzów nieco niepokoi. Polacy deklarują, że chętnie widzieliby francuskie inwestycje w infrastrukturę drogową i kolejową, telekomunikację, branżę spożywczą, naukę i budownictwo. I wygląda na to, że tak się właśnie stanie.

Podczas spotkania z dziennikarzami, zorganizowanego przez CCIFP, Eduard Sicat, szef Misji Ekonomicznej przy Ambasadzie Francji w Polsce, zapowiedział nowe inwestycje we wszystkie dziedziny gospodarki, w których kapitał francuski jest już u nas obecny, a szczególnie w budownictwo, logistykę, informatykę, nieruchomości, sektor energetyczny, hotelarstwo i transport. Tu szczególnie interesujące mogą być dla nas francuskie doświadczenia z TGV.

Lepiej płacą i szkolą

Magdalena Tran-Van, dyrektor generalna CCIFP, stwierdziła, że zainteresowanie francuskich firm, szczególnie małych i średnich, rynkiem polskim wzrosło wraz z przystąpieniem naszego kraju do Unii Europejskiej.

— Rocznie pomagamy przy wejściu do Polski około 100 przedsiębiorcom — stwierdziła Magdalena Tran-Van.

Z badań francuskiej Misji Ekonomicznej wynika, że w firmach z kapitałem francuskim ponad 98 proc. wyższej kadry kierowniczej stanowią Polacy, a średnie wynagrodzenie jest w nich o 30 proc. wyższe niż średnia krajowa o 44 proc. wyższe niż w polskich firmach prywatnych. Francuscy inwestorzy przywiązują dużą wagę do szkoleń. Wydają na nie ponad 2 proc. funduszu płac, czyli siedem razy więcej od naszej średniej krajowej. Rocznie łożą na szkolenie pracownika około 2 tys. zł.

W trosce o dobry wizerunek francuskie firmy angażują się też znacząco w mecenat kultury (np. Societe Generale i TP), resocjalizację i pomoc dla grup upośledzonych społecznie (np. Saint-Gogain, Auchan, Carrefour), ochronę środowiska (np. Dalia, APSYS) oraz w szkolenia i edukację (choćby Peugeot, Louvre Hotels czy Michelin Polska).