Francuskie UMTS: sami pewniacy
Ostatnia z wielkich aukcji licencji na UMTS w Europie może nie wzbudzić takich emocji, jak niemiecka i brytyjska. We francuskim konkursie piękności w szranki o cztery licencje stanie czterech oferentów.
Uczestnicy francuskiej aukcji licencji na telefonię trzeciej generacji mogą być pewni zwycięstwa. Francuski urząd nadzoru telekomunikacyjnego ART nie spodziewa się, by w przetargu na koncesje UMTS pojawili się, poza już znanymi, nowi kandydaci.
Słona opłata
Gotowość do startu we francuskim konkursie zgłosiły cztery konsorcja, czyli tyle, ile jest licencji. Trzy z nich: Orange (należący do France Telecom), SFR (spółka Cegetela — oddziału Vivendi Universal) i Bouygues Telecom, świadczą już na francuskim rynku usługi telefonii komórkowej. Nowym graczem będzie konsorcjum ST3G, stworzone przez koncern energetyczno-kanalizacyjny Suez-Lyonnaise des Eaux, Groupe Arnault (wyspecjalizowaną w inwestycjach internetowych) i hiszpańską Telefonikę.
Zainteresowani mają czas do 31 stycznia na złożenie ofert, a ART do końca maja na przyznanie licencji. Za jedną licencję mają zapłacić 5 mld EUR (19,5 mld zł), co nie jest bagatelną sumą, zważywszy, że około dwa razy tyle będą potem musieli wyłożyć na budowę sieci. Martin Bouygues, prezes Bouygues Telecom, złożył już wniosek w Komisji Europejskiej, domagając się zbadania procedury przyznawania licencji. Uznał bowiem, że cena wyznaczona przez ART jest zbyt wysoka.
Deutsche też chce
Koncerny telekomunikacyjne, które chcą odgrywać wiodącą rolę na europejskim rynku UMTS, nie mogą sobie pozwolić na ominięcie rynku francuskiego — uważa część analityków. Wczoraj „Financial Times” doniósł, że Deutsche Telekom może kupić udziały w Bouygues Telecom, by w ten sposób uzyskać licencję.
— Nie komentujemy spekulacji. Nie będziemy ubiegali się o licencje na UMTS na francuskim rynku, ponieważ nie prowadzimy tam działalności w telefonii komórkowej — powiedział Hans Ehnert, rzecznik DT.
Z kolei Kai-Uwe Ricke, prezes T-Mobile — spółki telefonii komórkowej należącej do DT, powiedział w listopadzie, że nie wyobraża sobie nieobecności na francuskim rynku. Dodał, że DT może tam zdobyć licencję na UMTS poprzez przejęcie lub alians.
Bouygues Telecom od dłuższego czasu szuka partnera do licencji na UMTS. Według „Financial Times”, francuską spółką interesuje się także holenderski KPN i japoński NTT DoCoMo.