Francuzi stawiają na ekologię

MAG
23-07-2009, 00:00

Kilkanaście francuskich firm szuka w Polsce partnerów. Jeśli znajdą, będą musiały zadbać o promocję.

Kilkanaście francuskich firm szuka w Polsce partnerów. Jeśli znajdą, będą musiały zadbać o promocję.

Mamy kolejną porcję francuskich firm, które chciałyby wejść na polski rynek.

— Właśnie wracam ze spotkań z firmami z Paryża, Normandii i Charantes. Wiele z nich wytwarza produkty ekologiczne — mówi Remi Pigłowski z Francuskiej Izby Przemysłowo-Handlowej (CCIFP).

Jedną ze spółek jest Catalysair, którego systemy wspomagania spalania pozwalają na zmniejszenie zużycia paliwa o 5 proc. i redukcję dwutlenku węgla.

— Firma opatentowała system we Francji pięć lat temu, dostarcza systemy do elektrociepłowni o mocy 400 kW-120MW i liczy, że znajdzie dystrybutora w Polsce — opowiada Remi Pigłowski.

Podobnie firma France Geotermie, która chce wykorzystać to, że rynek pomp ciepła w Polsce podwoił się w ciągu ostatnich kilku lat. Na ekologię stawia Novamex, producent środków czystości z 30 mln EUR rocznych obrotów.

O ekologicznej produkcji można też mówić w przypadku Herbe Rouge, producenta odzieży z ekobawełny.

— Ubrania są nieco droższe, ale przybyło w Polsce ludzi, którzy są gotowi zapłacić więcej i mieć świadomość, że produkt jest ekologiczny — uważa Remi Pigłowski.

Z kolei tańsze od konkurencji produkty proponuje FLB. Firma produkuje podkłady stalowo-betonowe dla kolejnictwa, gdzie element stalowy nie jest zalany betonem.

— Dzięki temu podkłady są lżejsze i tańsze, choć tak samo wytrzymałe. Wykorzystuje się je na 10 proc. torów we Francji — opowiada przedstawiciel francuskiej izby.

Z jego doświadczenia wynika, że na polski rynek uda się wejść co piątej firmie.

— To już nie są czasy, gdy na rynku były jakieś nisze. Na przykład France Geotermie ma wielu konkurentów. Tak to jest z produktami ekologicznymi. Wprowadzają je na rynek firmy ze Skandynawii, potem Niemiec, dopiero później Francji. Po Francuzach pojawiają się Włosi, którzy robią coś w świetnym designie. Dlatego francuskie firmy, które wejdą do Polski, będą musiały wydać na promocję — uważa Remi Pigłowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAG

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Francuzi stawiają na ekologię