Rutynowa inwentaryzacja w prestiżowym Instytucie Pasteura w Paryżu ujawniła zniknięcie 2349 fiolek zawierających próbki potencjalnie śmiercionośnego wirusa SARS.
Podczas ostatniej inwentaryzacji badacze odkryli, że fiolki, które miały być wykorzystane w badaniach, nie zostały rozliczone z agencją ds. leków i ochrony zdrowia. 4-12 kwietnia pracownicy agencji przeprowadzili śledztwo, które nie przyniosło rezultatów. Instytut Pasteura jednak uspokaja.
— Fiolki nie mają potencjału infekcyjnego. Niezależni eksperci ocenili ryzyko, na podstawie dostępnych dowodów i literatury, jako „zerowe” — poinformował w oświadczeniu.
