Wybór sieci, w ramach której rozpoczyna się działalność, trzeba poprzedzić wnikliwą analizą
Każda sieć franczyzowa ma indywidualne kryteria zakładania placówek, jednak wszędzie obowiązuje pewien "program obowiązkowy".
Zanim przedsiębiorca zdecyduje się na związanie z siecią franczyzową powinien przede wszystkim pomyśleć czy będzie w stanie podporządkować się wszystkim zasadom określonym przez franczyzodawcę. Zdaniem Natalii Leśniewskiej, dyrektor ds. badań rynkowych z Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych, osoba kreatywna, z głową pełną własnych pomysłów może mieć trudność z wpasowaniem się w plan nakreślony z góry przez sieć.
Sprawdź, czy ci pomogą
Jeśli kandydat na licencjobiorcę upewni się, że franczyza jest dla niego rzeczywiście dobrym rozwiązaniem, powinien wybrać branżę, w której będzie szukać pomysłu na biznes.
Częstym błędem jest patrzenie na oferty franczyzowe tylko przez pryzmat wysokiej rentowności przyszłego przedsięwzięcia.
— Wielu potencjalnych franczyzobiorców pomija aspekt dostosowania charakteru aktywności do własnych predyspozycji i upodobań. Na przykład osoba nie lubiąca dzieci, która otworzy placówkę przedszkolną kierując się jedynie możliwymi zyskami, prawdopodobnie nie osiągnie oczekiwanej satysfakcji z pracy, ani w pełni zadowalającego wyniku ekonomicznego — twierdzi Natalia Leśniewska.
Gdy już przedsiębiorca zdecyduje się na to, w którym sektorze rynku chce działać, czeka go wybór odpowiedniego licencjodawcy. Zanim podpisze umowę z wybranym operatorem, powinien dowiedzieć się jakie ma on doświadczenie, czy oferuje pełną pomoc przy otwarciu i prowadzeniu placówki. Nie należy się bać pytań o finanse. Franczyzodawca powinien poinformować biorcę o wszelkich kosztach, które będzie musiał ponieść w związku z rozpoczęciem działalności w ramach sieci, a także o przewidywanych zyskach. Na naszym rynku działa wiele sieci oferujących swoim franczyzobiorcom pełne wsparcie zarówno przed otwarciem placówki, jak również w trakcie jej działalności.
— W przypadku Grupy Muszkieterów (sklepy sieci Intermarché i Bricomarché) franczyzobiorcy przed otwarciem sklepu mają zapewnione doradztwo prawne, cykl specjalistycznych szkoleń, które przygotowują do prowadzenia sklepu, wybór lokalizacji, opracowanie projektu sklepu, pomoc w doborze wyposażenia, budowie i przystosowaniu sklepu do otwarcia. W trakcie działania, właściciele placówek handlowych mogą liczyć na dostęp do nowoczesnej centrali zakupowej — mówi Marek Feruga, członek zarządu ITM Polska, spółki zarządzającej sieciami sklepów Intermarché i Bricomarché.
Własna stacja benzynowa
Franczyza dotarła też do branży paliwowej. Z roku na rok zmniejsza się liczba niezrzeszonych stacji, a w to miejsce rozrastają się sieci prowadzone przez pięć koncernów: Orlen (356 stacji na koniec 2008 r.), Lotos (99), BP (ponad 160), Shell (ponad 80) i Statoil (50 stacji).
Warunkiem współpracy ze spółką Lotos Paliwa w ramach franczyzy jest posiadanie stacji paliw lub gruntu pod jej budowę, wraz z wymaganymi przepisami prawa, pozwoleniami i uzgodnieniami. Lokalizację ocenia przedstawiciel spółki, który sprawdza, czy spełniia ona założenia wymagane w systemie partnerstwa handlowego.
— Atrakcyjność lokalizacji weryfikujemy między innymi sprawdzając, czy nie będą one konkurencją dla już istniejącymi stacjami Lotos. Przyglądamy się im także pod kątem zmieniających się rozwiązań komunikacyjnych — mówi Zbigniew Baryłka, kierownik działku rozwoju systemu partnerskiego ze spółki Lotos Paliwa.
Tylko w tym roku koncern oddał do użytku 21 stacji franczyzowych. Do końca bieżącego zamierza otworzyć jeszcze dwa obiekty tego typu.
Ile kosztuje franczyza
Jednym z kryteriów, jakie powinien brać pod uwagę przedsiębiorca przed rozpoczęciem działalności w ramach sieci franczyzowej, jest jego sytuacja finansowa. Franczyza to w zasadzie biznes na każdą kieszeń, a jej koszt wynosi od kilku tysięcy złotych do kilku milionów EUR.
Według raportu Profit System, około 28 proc. systemów franczyzowych wymaga inwestycji nie większej niż 50 tys. zł. Co czwarty system, to koszty wahające się od 51 do 100 tys. zł.
Łącznie ponad połowa sieci oczekuje inwestycji nie większej niż 100 tys. zł. Kolejne 25 proc. stanowią sieci o kwocie inwestycji do 200 tys. zł. Pozostałe 22 proc. przypada na systemy, w których koszty przekraczają 200 tys. zł. Najbardziej kapitałochłonne są supermarkety i stacje benzynowe, w których wartość inwestycji może przekroczyć 5 mln zł.
Jednym z tańszych sposobów na własny biznes jest otworzenie placówki bankowej. Otworzenie dwustanowiskowego punktu BZ WBK Partner wynosi ok. 22 tys. zł, a Eurobanku ok. 24 tys. zł. Znacznie większego kapitału wymaga spółka Sklepy Komfort, oferująca m.in. wykładziny i podłogi. Na prowadzenie własnego sklepu pod szyldem tej firmy, trzeba mieć od 100 do 150 tys. zł. Zdecydowanie najdroższym pomysłem na biznes jest stacja paliw. Zależnie od marki, rodzaju stacji i jej funkcjonalności, inwestycja razem z zakupem gruntu może pochłonąć nawet kilka milionów EUR.
Marta Walczak