Frank latem będzie bardzo drogi

Kamil Koprowicz
opublikowano: 2012-05-22 00:00

Ten tydzień lub początek czerwca to zdaniem analityków najlepsze terminy na zakup walut na najbliższą ratę kredytu. Później będzie drożej

Złoty wreszcie odrobił część strat. Wczoraj po południu na rynku międzybankowym za euro płacono niespełna 4,33 zł, za dolara 3,39 zł, a za franka szwajcarskiego 3,60 zł. W porównaniu z rekordami z zeszłego tygodnia spadki sięgają od 9 do 14 groszy, najwięcej — w przypadku franka.

None
None

Lepiej tylko na chwilę

Umocnienie złotego z ulgą przyjęli wszyscy ci, którzy myślą o kupnie walut pod kolejną ratę kredytu. Czy jest szansa na jeszcze niższy kurs?

— Myślę, że warto kupić waluty już w tym tygodniu. Notowania złotego będą stabilne, z szansą na lekkie umocnienie. Nie sądzę, żeby polska waluta zyskała więcej niż kilka groszy. Spodziewam się spadku kursu CHF/PLN do poziomu 3,56 — 3,58 zł — mówi Anna Wrzesińska, analityk DM IDMSA.

— Złoty ma szanse na umocnienie względem franka do 3,55 — 3,56 zł, zakładając że w tym tygodniu nie wydarzy się nic, co wzbudzi dodatkowy niepokój na rynkach — dodaje Andrzej Tomczyk, analityk Admiral Markets. Piotr Popławski z Banku BGŻ spodziewa się słabszego złotego na koniec tygodnia.

— Złoty będzie zyskiwał do zaplanowanego na środę szczytu Angela Merkel — Francois Hollande. Do tego czasu notowania franka mają spore szanse, by utrzymać się poniżej 3,60 zł. Później jednak będzie drożej. Do końca tygodnia kurs wzrośnie do 3,64 zł — przewiduje Piotr Popławski, analityk BGŻ.

Zdaniem Marka Rogalskiego, głównego analityka walutowego DM BOŚ, z kupnem walut warto poczekać, bo przed nowymi wyborami w Grecji rynek powinien być stabilny, a większość negatywnych informacji jest już w cenach.

— W tym tygodniu złoty może jeszcze stracić na wartości, jeżeli publikowane w czwartek indeksy PMI dla krajów ze strefy euro okażą się słabe. Paradoksalnie, dość dobre mogą być pierwsze tygodnie czerwca. Złoty może zyskać, bo w kalendarzu mamy posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego i Fedu. Oczekuję, że do połowy przyszłego miesiąca kurs CHF/PLN spadnie do 3,54 — 3,55 zł — mówi Marek Rogalski.

Kup przed wakacjami

W średnim terminie nie ma jednak co liczyć na umocnienie złotego do franka — przewidują eksperci. Ich zdaniem, latem za szwajcarską walutę możemy płacić 3,70 zł, a nawet 4 zł.

— Kupno franków na kilka miesięcy do przodu na spadkach w czerwcu to może być dobry pomysł. Na koniec lata spodziewam się franka za 3,80 zł i euro za 3,55 zł — mówi Marek Rogalski.

— Zakładając umiarkowanie negatywny scenariusz, prognozujemy, że kurs CHF/ PLN będzie się za dwa miesiące wahał między 3,70 za 3,80 zł w granicach 3,70 — 3,80 zł. W skrajnym scenariuszu wyjścia Grecji ze strefy euro kurs franka może jednak wzrosnąć nawet w okolice 4 zł — dodaje Piotr Popławski.

Europa nie pomaga

Przyczyną słabszych notowań złotego pozostanie niepewność na rynkach, związana z problemami strefy euro. Sytuację mogą nieco zmienić wybory w Grecji. Sondaże na przemian wskazują zwycięstwo Nowej Demokracji, partii opowiadającej się za współpracą z Unią Europejską i ugrupowania SYRIZA, które jest niechętne do przeprowadzania trudnych reform.

— Nawet jeżeli wybory wygrają partie, które są za reformami, nie jest przesądzone to, że poprą dalsze cięcia wydatków. Do końca czerwca Grecja ma znaleźć 12 mld EUR oszczędności. Inwestorzy będą więc mieli do czynienia z mieszanką informacji i dużymi wahaniami na rynku. Jeszcze większym problemem jest Hiszpania. Spodziewam się, że w ciągu kilku miesięcy ten kraj może potrzebować dodatkowego finansowania — tłumaczy Marek Rogalski.