Frankowicze mają szansę na większe M

opublikowano: 22-10-2019, 22:00

Deweloperzy ostrożnie przytakują eksperckim prognozom, ale zakupowych zmian nie spodziewają się wcześniej niż za trzy lata

Odfrankowanie kredytów może podbić popyt na duże mieszkanie — uważa Jaroslaw Sadowski, główny ekonomista firmy doradczej Expander.

Zobacz więcej

Fot. Grzegorz Kawecki

Jak podkreśla, w okresie poprzedniego boomu na rynku mieszkań swoje pierwsze cztery kąty kupowało wiele osób urodzonych w czasie wyżu demograficznego z lat 80. Dziś ci 30-latkowie już mają lub są na progu założenia własnej rodziny i bardzo chętnie kupiliby większe „M”. Na przeszkodzie stoi jednak kredyt we frankach szwajcarskich, który niejednokrotnie przewyższa wartość nieruchomości. Dlatego sprzedaż mieszkania jest nieopłacalna. Sytuacja może jednak zmienić się o 180 stopni, gdy sądy zaczną unieważnianie umów takich kredytów — przewiduje Expander. — Jeśli polskie sądy rzeczywiście będą unieważniać frankowe umowy, istnieje duże prawdopodobieństwo, że popyt na nowe, duże mieszkania się zwiększy. Przez kilka ostatnich lat sytuacja finansowa tych osób uległa zmianie. Gdy będą mieli możliwość sprzedaży mieszkań i spłaty kredytów, wówczas pojawi się dla nich opcja zakupu większego mieszkania. Nastąpi to zapewne w momencie, gdy zakończą się pierwsze procesy frankowiczów, a mogą one potrwać około trzech lat — mówi Mariusz Poławski, wiceprezes zarządu Marvipolu Development. Gwałtownej zmiany w strukturze popytu napędzanego przez „odfrankowanych” nie spodziewają się też inni giełdowi deweloperzy: Atal i Robyg.

— Jest jeszcze zbyt wcześnie, żeby stwierdzić, czy zmiana sytuacji klientów frankowych wpłynie na ich zachowania zakupowe. Tym bardziej że obecnie regulacje i postanowienia wciąż pozostawiają pole do różnych interpretacji. A co więcej, wciąż nie został ustalony jeden rynkowy model postępowania — mówi Zbigniew Wojciech Okoński, prezes zarządu Robyga.

036950dd-4556-4e30-aabc-314ab0b280bd
Frankowicze kontra banki
Informacje dla zadłużonych we franku szwajcarskim. Rozstrzygnięcia z sal sądowych, opinie prawników, bankierów i zainteresowanych problemem
ZAPISZ MNIE
Frankowicze kontra banki
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany co dwa tygodnie
Kamil Zatoński
Informacje dla zadłużonych we franku szwajcarskim. Rozstrzygnięcia z sal sądowych, opinie prawników, bankierów i zainteresowanych problemem
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Niezmiennie w ofercie dewelopera najpopularniejsze pozostają dwupokojowe mieszkania o metrażu około 45-55 m kw. Cieszyński deweloper już od kilku lat obserwuje boom na większe mieszkania. W ostatnim czasie tendencja ta jednak się nie nasiliła.

— To trend, który obserwujemy od trzech-czterech lat. Polacy chcą mieszkać coraz lepiej: w większych i bardziej atrakcyjnie rozplanowanych mieszkaniach. Najpopularniejsze są obecnie „trójki” o powierzchni około 60-65 m kw. oraz „dwójki” do około 45 m kw. To te mieszkania w większości naszych inwestycji sprzedają się najszybciej — mówi Angelika Kliś, dyrektor zarządzająca ds. sprzedaży i marketingu w Atalu. Zmian preferencji zakupowych nie odnotował też warszawski Marvipol i wrocławski Archicom.

— Sprzedaż większych mieszkań utrzymuje się na podobnym poziomie, a jej ewentualne wahania wynikają z harmonogramu wprowadzania nowych osiedli do oferty — tłumaczy Tomasz Sujak, członek zarządu Archicom. Chociaż działy marketingowe deweloperów nie pochylają się obecnie nad tworzeniem oferty szytej na miarę frankowiczów, firmy zapewniają, że stale monitorują rynek i są elastyczne we wprowadzeniu nowych projektów. — Wszystko zależy od sytuacji na rynku, ale zapewne w ramach poszczególnych naszych inwestycji będą przygotowane specjalne oferty marketingowe skierowane do tej grupy klientów — mówi wiceprezes zarządu Marvipol Development.

548 tys.

Tylu jest kredytobiorców frankowych. Mieli oni na koniec grudnia 2018 r. 458 tys. kredytów mieszkaniowych.

120 mld zł

Taka była na koniec 2018 r. wartość kredytów frankowych pozostających do spłaty, podaje BIK.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dominika Masajło

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy