Fundacja rodzinna czyli bezpieczna sukcesja

Projekt oczekiwanej ustawy o fundacji rodzinnej ma trafić do Sejmu w połowie roku. Właściciele firm liczą na prawo, które da im swobodę w planowaniu sukcesji.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Jakie korzyści daje fundacja rodzinna
  • W jaki sposób to rozwiązanie ułatwia sukcesję
  • Jakie przepisy dotyczące fundacji obowiązują w innych krajach

Fundacja rodzinna czyli bezpieczna sukcesja

opublikowano: 21-01-2021, 16:35

Projekt oczekiwanej ustawy o fundacji rodzinnej ma trafić do Sejmu w połowie roku. Właściciele firm liczą na prawo, które da im swobodę w planowaniu sukcesji.

Lada moment światło dzienne powinien ujrzeć projekt ustawy o fundacji rodzinnej. Aktualnie są przygotowane dokumenty niezbędne do formalnego rozpoczęcia uzgodnień, konsultacji i jego opiniowania – poinformowano nas w Biurze Komunikacji Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii (MRPiT), które prowadzi wiodące prace nad tymi regulacjami. Natomiast Ministerstwo Finansów (MF), ich współautor, pracuje nad niezbędnymi rozwiązaniami podatkowymi – jak wyjaśnił naszej redakcji wydział prasowy tego resortu.

Podatkowy hamulec:
Podatkowy hamulec:
– Jeśli polskie fundacje rodzinne zostaną znacznie obciążone podatkowo, to nawet przy korzystnym prawie określającym ich działalność realne zainteresowanie biznesu ich tworzeniem będzie mniejsze niż oczekiwane – mówi Katarzyna Karpiuk, radca prawny z Kancelarii Ożóg Tomczykowski.
Marek Wiśniewski

Z informacji MPRiT dla „PB” wynika, że czas na zgłoszenie uwag do projektu w trakcie uzgodnień i konsultacji nie będzie krótszy niż 21 dni od jego upublicznienia, a do Sejmu może on trafić w połowie roku, jeśli opiniowanie i dalsze etapy rządowego procesu legislacyjnego będą przebiegały zgodnie z założeniami.

– Polska fundacja rodzinna, zgodnie z zamierzeniem, ma być alternatywą dla zagranicznych, z których już teraz, mimo obciążeń kosztami i konsekwencji podatkowych, w tym tzw. exit tax, korzystają właściciele rodzimych firm – mówi Katarzyna Karpiuk, radca prawny z Kancelarii Ożóg Tomczykowski.

Dla firmy, dla rodziny

Fundacja rodzinna pozwala właścicielowi firmy zaplanować i wdrożyć sukcesję bezpieczną dla przedsiębiorstwa i członków rodziny.

– To szyty na miarę mechanizm chroniący wniesiony majątek, którego głównym składnikiem będzie firma – podkreśla Katarzyna Karpiuk.

Ma to być parasol ochronny przed zagrożeniami, które niesie np. brak wspólnika zdolnego do podejmowania decyzji czy zbycie firmy na rzecz zewnętrznych inwestorów niezgodnie z wolą nestora. Zadaniem fundacji jest zarazem zabezpieczenie rodziny – i finansowo, i przed ryzykiem związanym z działalnością operacyjną przedsiębiorstwa, czy też przed jego rozdrobieniem oraz konfliktami związanymi ze spadkiem, a także z walką o władzę i wpływy. Spełnienie tych oczekiwań zależy jednak od tego, na jakim gruncie prawnym przyjdzie tworzyć te prywatne organizacje – np. ile swobody uzyska fundator.

To ważne, bo jak mówi Piotr Aleksiejuk, radca prawny z kancelarii Wojarska Aleksiejuk & Wspólnicy, coraz częściej właściciele firm rodzinnych rozważający sukcesję decydują się na korzystanie z fundacji. Niejeden, nie czekając na polską ustawę, realizuje taki plan za granicą, gdzie rozwiązanie to sprawdza się nie od dziś. Do popularnych należą fundacje w krajach ściśle współpracujących z Unią Europejską, np. w Lichtensteinie.

– Korzystne są też fundacje w Unii, w tym austriacka czy maltańska – wskazuje Piotr Aleksiejuk.

Podkreśla, że fundacje te bardzo dobrze realizują najważniejsze cele, jakie powinny one spełniać.

– Zapewniają bezpieczeństwo majątku, wysoki poziom prywatności, ochronę przed niekontrolowaną sukcesją czy możliwość dopasowania roli fundacji do indywidualnych potrzeb fundatorów i beneficjentów – wyjaśnia Piotr Aleksiejuk.

Bariery prawa spadkowego

Zdaniem Katarzyny Karpiuk fundator powinien móc według własnej woli wskazać beneficjentów i określić przysługujące im świadczenia. Na tej liście mogłyby więc znaleźć się osoby, z którymi nie łączą go więzy pokrewieństwa czy powinowactwa. Przedsiębiorcy nie wydają się temu przeciwni, podczas dotychczasowych roboczych prac wręcz podnosili, że sztywne regulacje prawa spadkowego uniemożliwiają w pełni swobodne dysponowanie majątkiem. Ponadto poza kręgiem ustawowych spadkobierców znajdują się partnerzy niepozostający w związku małżeńskim, co w dzisiejszych czasach jest archaizmem oderwanym od życia.

– W fundacjach zagranicznych do grupy beneficjentów często są zaliczani zaufani pracownicy, menedżerowie, których fundator chciałby zatrzymać w firmie. Takie podejście jest jak najbardziej pożądane. Nie jest też całkowicie obce w naszym systemie prawnym. Funkcjonują przecież programy motywacyjne, pomocne w tym, aby w przedsiębiorstwie pozostali najbardziej cenieni współpracownicy – podkreśla przedstawicielka Kancelarii Ożóg Tomczykowski.

Według niej fundacja rodzinna powinna dać nestorowi możliwość zabezpieczenia wszystkich bliskich mu osób, niedefiniowanych przepisami spadkowymi. Regulacje te kryją też inne dodatkowe bariery przeprowadzenia sukcesji firm według woli ich właścicieli. Swobodę przekazania majątku w odpowiednie ich zdaniem ręce niweczą przepisy dotyczące zachowku. Co prawda w testamencie można dowolnie wskazać osoby uposażone, a dzięki zapisowi windykacyjnemu przekazać im konkretne aktywa, w tym firmę, ale nie wyłącza to spadkobierców ustawowych z ich uprawnień zachowkowych. Obowiązek uregulowania ich roszczeń (czyli połowy tego, co przyznaje danej osobie ustawowy podział spadku) przez dziedziczącego przedsiębiorstwo może przerastać jego możliwości, zmuszając do zaciągnięcia kredytu albo spieniężenia części aktywów. W zależności od sytuacji biznesowej i rodzinnej kwoty należne z zachowku mogą być kolosalne.

– Fundacja rodzinna ma być odrębnym od fundatora podmiotem prawnym, wyposażonym we własny majątek, którym będzie zarządzać na własną rzecz i we własnym imieniu. W związku z tym przedsiębiorcy postulowali, aby dla pełnej realizacji jej celów majątek do niej wnoszony nie był zaliczany do masy spadkowej po fundatorze. Obciążenie fundacji wypłatą zachowku oznacza bowiem analogiczne konsekwencje jak przy dziedziczeniu testamentowym – wyjaśnia Katarzyna Karpiuk.

Miarkowanie zachowku

Z założeń do projektu przyszłej ustawy wynika, że w przypadku dziedziczenia firmy będzie można zmniejszyć wysokość należności zachowkowych, odroczyć ich płatność czy rozłożyć na raty. Przewiduje się też możliwość zawarcia umowy o zrzeczenie się zachowku między spadkodawcą a przyszłym spadkobiercą. Zagraniczne prawo idzie dalej. Na przykład Austria i Liechtenstein ograniczyły termin zaliczenia majątku wnoszonego do fundacji na poczet przyszłego spadku. Taki transfer, traktowany jako darowizna na rzecz osoby trzeciej, trafi do masy spadkowej, jeżeli zostanie dokonany w okresie krótszym niż dwa lata przed śmiercią fundatora. Ma to uchronić spadkobierców przed pochopnymi decyzjami podejmowanymi na „łożu śmierci”.

W Polsce do spadku wchodzą darowizny dla osób spoza kręgu spadkobierców przekazane w ciągu 10 lat przed śmiercią spadkodawcy. Podczas dotychczasowych roboczych prac na projektem pojawił się postulat, aby ograniczyć okres, w którym majątek fundacji miałby podlegać ewentualnych roszczeniom zachowkowym. Dzięki temu plan sukcesji można by wdrażać odpowiednio wcześnie, mając pewność właściwego zabezpieczenia firmy, a tym samym rodziny.

W przeciwnym razie, jak podkreśla Katarzyna Karpiuk, zagraniczne fundacje rodzinne nadal mogą wydawać się bardziej atrakcyjne. Na Malcie majątek wniesiony do fundacji przez właściciela firmy niebędącego rezydentem tego państwa w ogóle nie wchodzi do masy spadkowej.

– Gdy mowa o prywatnej fundacji maltańskiej, nie można też nie dostrzec korzyści praktycznych, jakie niesie dla polskiego przedsiębiorcy. Myślę szczególnie o jej przyjaznej administracji czy prowadzeniu lokalnej dokumentacji w języku angielskim, a na dodatek podróż można połączyć z odpoczynkiem – mówi Piotr Aleksiejuk.

W ocenie Katarzyny Karpiuk atrakcyjność polskiej fundacji rodzinnej będzie zależała także od kosztów jej prowadzenia, w tym przede wszystkich od zasad jej opodatkowania.

– Przedstawiana dotychczas przez resort finansów koncepcja zwolnienia z opodatkowania wkładów do fundacji oraz objęcie wypłaty świadczeń dla beneficjentów zasadami analogicznymi jak w podatku od spadków i darowizn, wydają się rozsądne i korzystne. Z ostateczną oceną zaczekajmy jednak na projekt – stwierdza przedstawicielka Kancelarii Ożóg Tomczykowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska