Fundusz Darby zainwestował w Unilink

W największą multiagencję ubezpieczeniową nad Wisłą zainwestował fundusz, za którym kryje się Franklin Templeton.

Na początku lutego warszawski pośrednik finansowy Unilink przejął innego multiagenta: Insurance Service. Dzięki tej transakcji został branżowym liderem ze sprzedanymi polisami za 450 mln zł w ubiegłym roku. Okazuje się, że w operację był zaangażowany także trzeci podmiot. Chodzi o fundusz inwestycyjny Darby Private Equity. Część pozyskanych przez niego pieniędzy Unilink przeznaczył na zakup Insurance Service.

DOWÓD WIARY: Igor Rusinowski, szef Unilinka, jest zadowolony, że jego firmie udało się pozyskać jako inwestora podmiot należący do globalnego lidera rynku inwestycyjnego. — Jego zaangażowanie postrzegamy jako dowód wiary w nasz model biznesowy — podkreśla prezes.
Marek Wiśniewski

Darby Private Equity należy do światowego giganta inwestycyjnego Franklin Templeton. W Europie Środkowo-Wschodniej Darby ma dwa fundusze, który do tej pory dokonały 25 inwestycji. Unilink to druga inwestycja Darby w Polsce. Rok temu fundusz został udziałowcem firmy produkującej słone przekąski Fifor Polska.

Unilink i Darby Private Equity nie ujawniają wartości i szczegółów transakcji. Limit inwestycyjny dla funduszu wynosi od 5 do 25 mln USD, co oznacza, że warszawska firma mogła dostać solidny zastrzyk gotówki. Darby nie kupiło jednak jej akcji. Inwestycja ma formę mezzanine. Fundusz objął w ofercie prywatnej wyemitowane przez pośrednika obligacje.

— Pozyskane kwoty pozwolą nam kontynuować rozwój sieci dystrybucji — mówi Igor Rusinowski, prezes Unilinka. Kierowana przez niego firma chcę agresywnie rosnąć, tak by w 2020 r. wartość sprzedawanych ubezpieczeń przebiła 1 mld zł. To oznacza, że w ciągu niespełna czterech lat pośrednik musi zwiększyć sprzedaż o ponad połowę. Dlatego planuje kolejne przejęcia na rynku multiagencyjnym. Plan na ten rok zakłada osiągnięcie sprzedaży w wysokości 650 mln zł. Michał Jóźwiak z warszawskiego biura Darby liczy, że Unilink skonsoliduje wokół siebie rynek pośrednictwa ubezpieczeniowego.

— Jest on wciąż rozproszony. Chęć poprawy wyników wśród towarzystw ubezpieczeniowych, zmiany modeli dystrybucji i bardziej złożone regulacje dotyczące dystrybucji ubezpieczeń przyczyniają się do coraz silniejszej presji na podnoszenie jakości usług i efektywności. Naturalną reakcją na te wyzwania jest konsolidacja rynku, a Unilink ma najlepszą pozycję, by być jej liderem — podkreśla Michał Jóźwiak.

Rynek multiagencyjny przeżywa okres gwałtownego wzrostu. Jest to efekt zmiany w polityce ubezpieczycieli, którzy — z nielicznymi wyjątkami — wycofali się ze wspierania własnych sieci sprzedaży i postawili na zewnętrznych partnerów. To sprawiło, że w ciągu zaledwie kilku lat nad Wisłą pojawiło sie kilkunastu niezależnych dystrybutorów ubezpieczeń, którzy mogą pochwalić się sprzedażą na poziomie kilkudziesięciu milionów złotych. Największymi z nich są właśnie Unilink oraz toruński CUK Ubezpieczenia. Jak wynika z naszych informacji, CUK także ma apetyt na pozyskanie inwestora, który przyśpieszy jego rozwój. Boom na mocno rozproszonym rynku pośrednictwa nie umknął uwadze funduszy inwestycyjnych, działających nad Wisłą. Jak pisaliśmy w „PB”, możliwość inwestycji na nim sondowali tacy gracze, jak Innova Capital, Enterprise Investors czy Waterland. Ostatecznie pieniądze wyłożył tylko MCI, który zainwestował 6 mln zł w należącą do warszawskiego multiagenta AB Port platformę ubezpieczeniową mFind.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane