Fundusz zamyka Jaguara

Magdalena Kozmana
opublikowano: 2000-03-31 00:00

Fundusz zamyka Jaguara

Tiger Management, drugi pod względem wielkości fundusz hedgingowy na świecie, dzisiaj ma zamknąć Jaguara, swój największy fundusz. W ciągu ostatnich 18 miesięcy wartość zarządzanych przez niego aktywów spadła o 16 mld USD (65 mld zł).

Julian Robertson, założyciel Tiger Management, przez dwie dekady był uważany na Wall Street za jednego z najlepszych inwestorów. Kiedy w 1980 roku powołał do życia swój fundusz hedgingowy, miał do dyspozycji tylko 8 mln USD (32,6 mln zł). W sierpniu 1998 roku aktywa Tiger Management osiągnęły wartość 22 mld USD (90 mld zł). Tylko Soros Fund Management, fundusz hedgingowy Georga Sorosa, był w tym czasie większy.

Właściciel milczy

Kryzys rosyjski i źle wybrane spółki giełdowe sprawiły, że aktywa te zmniejszyły się w ciągu zaledwie 1,5 roku do 6 mld USD (24,5 mld zł). Zdaniem analityków, Robertson nie był w stanie płacić wysokich prowizji personelowi i to ostatecznie zadecydowało o zamknięciu Jaguara. Założyciel firmy odmówił wszelkich komentarzy przed końcem tygodnia. O zakończeniu działalności funduszu donieśli mediom jego pracownicy.

Utopione pieniądze

— Pieniądze inwestorów, jakie Robertson utopił w giełdzie w ciągu ostatnich miesięcy, to tylko niewielka część tego, co zarobił w ciągu dwóch dziesięcioleci — powiedział Alex Sorgen, dyrektor generalny HedgeFund. net — internetowego serwisu dla inwestorów.

Jest to już drugi amerykański fundusz hedgingowy, który ucierpiał wskutek globalnego kryzysu w 1998 roku. Dwa lata temu Long-Term Capital Management niemal zbankrutował po tym, jak inwestorzy dowiedzieli się o jego nietrafionych inwestycjach na rynku bonów skarbowych.