Spółka rybna z Władysławowa mogłaby mieć dużo wyższe zyski, ale jest źle zarządzana — uważają inwestorzy finansowi.
W Wilbo utrzymuje się konflikt między głównymi akcjonariuszami. Z jednej strony barykady stoją założyciele spółki: Waldemar Wilandt i Dariusz Bobiński, którzy dzięki uprzywilejowaniu akcji sprawują nad nią kontrolę. Z drugiej — instytucje finansowe, które zgromadziły ponad 20 proc. kapitału, ale nie mają wiele do powiedzenia, co potwierdzają kolejne walne zgromadzenia.
Odmienne wizje rozwoju
Inwestorzy najwięcej pretensji zgłaszają do sposobu prowadzenia spółki.
— Zarządzanie Wilbo jest nieefektywne. Firma jest przekapitalizowana i praktycznie nie korzysta z dźwigni finansowej — mówi Ryszard Rusak, zarządzający funduszem Union Investment, który jest największym inwestorem finansowym w rybnej firmie (ponad 5 proc. głosów).
Na ostatnim WZA poszło więc o wypłatę dywidendy. Instytucje uważają, że wiele wydatków można efektywniej finansować kredytem. Właściciele uparli się jednak, że zrobią to ze środków własnych i akcjonariuszom nic nie wypłacili.
— Wilbo od dawna jest na giełdzie, ale główni udziałowcy jeszcze nie nauczyli się współpracować z resztą inwestorów — mówią przedstawiciele innych funduszy, z którymi rozmawialiśmy.
Brak dywidendy tłumaczony jest negocjowanym przejęciem dwóch przedsiębiorstw połowowo-przetwórczych: Szkuner i Dalmor.
— Tyle że zarząd spółki w żadnym z tych przypadków nie przedstawił pomysłu, co zrobi dalej. Nie możemy więc nawet ocenić, czy to opłacalne inwestycje — tłumaczy Ryszard Rusak.
Zarządzający Union Investment zgadza się, że ostatnie spadki giełdowego kursu Wilbo są skutkiem małej przejrzystości firmy i kiepskiego zarządzania. Wycena akcji sięgała już blisko 5 zł, ale niedawno przejściowo spadła nawet poniżej 3 zł.
Potencjał jest, ale...
— Wilbo jest przedsiębiorstwem o sporym potencjale i jego akcje mogą być warte więcej. Trzeba zmienić sposób zarządzania firmą, a wtedy wzrosną zyski i wycena rynkowa — uważa Ryszard Rusak.
Co dalej mają więc zamiar zrobić z Wilbo inwestorzy finansowi: próbować zmieniać spółkę, czy też wyjść z niej? Union Investment analizuje wszystkie scenariusze. Inne fundusze, które mają mniejszy udział w kapitale, skłaniają się do trzymania tych papierów, mimo zastrzeżeń.