Funkcjonariusze CBŚ przeszukują siedzibę PZU

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego, na wniosek warszawskiej prokuratury okręgowej, zabezpieczają w siedzibie PZU materiały związane z kampanią "Stop wariatom drogowym" - poinformował w środę PAP rzecznik prokuratury Maciej Kujawski.

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego, na wniosek warszawskiej prokuratury okręgowej, zabezpieczają w siedzibie PZU materiały związane z kampanią "Stop wariatom drogowym" - poinformował w środę PAP rzecznik prokuratury Maciej Kujawski.

Funkcjonariusze CBŚ przeszukują siedzibę PZU

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 14-06-2006, 15:47

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego, na wniosek warszawskiej prokuratury okręgowej, zabezpieczają w siedzibie PZU materiały związane z kampanią "Stop wariatom drogowym" - poinformował w środę PAP rzecznik prokuratury Maciej Kujawski.

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego, na wniosek warszawskiej prokuratury okręgowej, zabezpieczają w siedzibie PZU materiały związane z kampanią "Stop wariatom drogowym" - poinformował w środę PAP rzecznik prokuratury Maciej Kujawski.

Jak wyjaśnił, przeszukanie ma związek z zawiadomieniem posła PiS Jacka Kurskiego, złożonym w środę rano w wydziale przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej, o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z rzekomym finansowaniem przez PZU billboardów szefa PO Donalda Tuska w czasie kampanii prezydenckiej.

Prokuratura Krajowa przekazała tę sprawę warszawskiej prokuraturze okręgowej. "Śledztwo w tej sprawie nie zostało jeszcze wszczęte. Procedury karne dają nam jednak możliwość przeprowadzenia takich czynności w sytuacji, gdy istnieje zagrożenie zniszczenia materiałów dowodowych" - podkreślił. Tym tłumaczył tempo podjętych przez prokuraturę działań.

"Poprosiłem o zabezpieczenie dokumentów z działu marketingu i sponsoringu. Czynności trwają, prokuratura dysponuje wszystkimi dokumentami, potrzebnymi do rozpoczęcia działań w PZU" - poinformował w środę na konferencji prasowej prezes PZU Jaromir Netzel.

We wtorkowym programie TVN "Teraz my" Kurski powiedział, że kampanię billboardową Donalda Tuska sfinansowało PZU. Jak mówił, PZU "wykupiło za 50 milionów złotych kampanię +stop piratom drogowym+". "W międzyczasie słowo +piratom drogowym+ zastąpiono +Stop wariatom drogowym+ i z biura zarządu PZU poszedł sygnał do Stowarzyszenia Psychiatrów Polskich, że to jest skandal i warto by wokół tego zrobić dym".

Jak tłumaczył Kurski, PZU "wycofało się z tej akcji", ale za billboardy zapłacono kilkadziesiąt milionów złotych. Według niego, "billboardy te sprzedano za 3 proc. (wartości) pewnej firmie, a firmy PR-owskie z PZU bardzo często są związane z synem pana Andrzeja Olechowskiego - Rafałem Olechowskim". Jako przykład takich firm Kurski wymienił Doug Faber Family i Just.

"Ta firma (związana z synem A. Olechowskiego) rozejrzała się dyskretnie po rynku i zjawiła się taka partia, Platforma Obywatelska, która za 3 proc. wartości kupiła billboardy opłacone przez PZU, przez wszystkich państwa" - tłumaczył Kurski.

W środę PO zapowiedziała, że złoży zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Kurskiego w związku z jego wypowiedzią. Partia pozwie też Kurskiego do sądu o zniesławienie i naruszenie dóbr osobistych. W oświadczeniu Biura Prasowego Klubu Platformy zarzuty Kurskiego określono jako "oszczercze i całkowicie nieprawdziwe insynuacje".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane