Przyspieszająca gospodarka Wielkiej Brytanii (w kwietniu sprzedaż detaliczna zwiększyła się tam o 6,9 proc.) pcha notowania funta mocno w górę. Notowania pod względem złotego wzrosły od początku roku o 3,5 proc. i znalazły się na najwyższym poziomie od 18 miesięcy. Zdaniem Mirosława

Budzickiego, stratega walutowego PKO BP, na umocnieniu funta zarobić mogą jeszcze gracze z rynku forex. Trudniej o zyski będzie tym, którzy oszczędzają w walutach w sposób tradycyjny.
— W perspektywie najbliższych tygodni zwyżkująca tendencja ma szanse się utrzymać, jednak cały rok funt powinien zamknąć na pułapie 5,09 zł, czyli o 1,6 proc. niższym od obecnego — przewiduje specjalista PKO BP. Jak podkreśla Mirosław Budzicki, dane z gospodarki brytyjskiej wyglądają bardzo dobrze na tle tych ze strefy euro.
To powinno niebawem zacząć przekładać się na różnice w kształcie polityki pieniężnej. Rynek uwzględnia w cenach obniżkę stóp procentowychlub skup aktywów w strefie euro, tymczasem zwolennicy podwyżek stóp procentowych w komitecie Banku Anglii mają coraz więcej argumentów(w tym m.in. wspomnianą dynamikę sprzedaży detalicznej).
Według Mirosława Budzickiego, brytyjska waluta ma szanse zyskiwać, zwłaszcza do euro, jeszcze do posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego, zaplanowanego na 5 czerwca. W dłuższym terminie funta najprawdopodobniej czeka jednak korekta. To oznacza, że lokata w brytyjskiej walucie może okazać się nietrafioną inwestycją, tym bardziej jeśli inwestor musiałby ponieść koszt dwukrotnego przewalutowania — a tak stanie się przy zakupie i sprzedaży w kantorze.
— Rośnie ryzyko rozczarowania ewentualnymi działaniami EBC, a spadek rentowności niemieckich obligacji 10-letnich pokazuje, że oczekiwania na dalsze łagodzenie polityki pieniężnej EBC znalazły już w dużej mierze odzwierciedlenie w cenach — ocenia Mirosław Budzicki.
Także z prognoz zebranych przez agencję Bloomberg wynika, że notowania brytyjskiej waluty zbliżają się do szczytu. Średnia z prognoz zakłada, że na koniec roku kurs funta wyniesie 5,115 zł, co oznacza
1,1-procentowe osłabienie w porównaniu z notowaniami ze środy.