Jeżeli Sejm nie poprawi części zapisów projektu ustawy o spółdzielniach socjalnych, będzie dochodzić do nadużyć — alarmują pracodawcy.
Dziś w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o spółdzielniach socjalnych. Jej zadaniem jest aktywizacja bezrobotnych i osób wyrzuconych na margines poprzez umożliwienie im prowadzenia działalności gospodarczej, społecznej i oświatowo-kulturalnej w formie spółdzielni. Do ich zakładania mają skłonić ulgi i zwolnienia podatkowe.
— Projekt zawiera rozwiązania, które mogą być zachętą dla osób „przedsiębiorczych” chcących skorzystać z częściowo nieopodatkowanej działalności gospodarczej. To może być niebezpieczne dla budżetu państwa i zaburzyć konkurencję — ostrzega Małgorzata Krzysztoszek, szefowa zespołu ekspertów Lewiatana.
Spadek po Belce
Projekt powstał pod kierownictwem wicepremier Izabeli Jarugi-Nowackiej w rządzie Marka Belki. Nie został jednak uchwalony przez Sejm. Obecny rząd go przejął i skierował ponownie pod obrady. Dziś prace rozpoczną komisje rozwoju przedsiębiorczości oraz polityki społecznej.
Spółdzielnie mają dostawać wsparcie finansowe od państwa: zwolnienie z kosztów założenia (np. opłaty sądowe), refundowane będą koszty składek na ZUS, spółdzielnia uzyska częściowe zwolnienie od podatku dochodowego. Całkowite wsparcie nie może przekroczyć 100 tys. EUR w ciągu trzech lat.
— Projekt nie nakłada na spółdzielnie obowiązku prowadzenia działalności społecznej ani oświatowo-kulturalnej. Będą więc mogły zająć się biznesem. Tak silne wsparcie ze strony państwa spowoduje, że będą w lepszej sytuacji niż normalne spółki. Projekt tworzy furtki umożliwiające różnym cwaniakom unikać płacenia podatków — uważa Małgorzata Krzysztoszek.
Uwagi do projektu mają też inne organizacje. Zdaniem Mieczysława Bąka z Krajowej Izby Gospodarczej, otwarcie możliwości tworzenia spółdzielni socjalnych dla wszystkich bezrobotnych może doprowadzić do sztucznego rejestrowania części pracowników w urzędach pracy jako osoby bezrobotne z myślą o skorzystaniu z przywilejów gwarantowanych przez ustawę.
PO popracuje
Kontrowersyjnym przepisom ustawy przeciwna jest Platforma Obywatelska.
— Idea projektu jest dobra. Niestety, niektóre regulacje niosą szereg niebezpieczeństw i dlatego wymagają naprawy. Jednak nie będziemy wnosić o odrzucenie projektu. Jesteśmy za skierowaniem go do dalszych prac w komisjach — informuje Zbigniew Chlebowski, wiceszef klubu PO.