Czytasz dzięki

Futurystyczne lata dwudzieste — dekada nowych technologii

Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju
opublikowano: 02-01-2020, 22:00

Obecny rok rozpoczyna nową dekadę, która w wyniku przyspieszającej rewolucji technologicznej może okazać się jedną z najciekawszych w historii.

Bez wartościowania, dobrze to czy źle, kolejne lata mogą przybliżyć świat do wielu dotychczas tylko futurystycznych wizji. Poprzednie 10 lat gospodarka światowa wstawała z kolan po kryzysie finansowym w latach 2008-09. W następnym dziesięcioleciu główną dźwignią zmian będą nowe technologie. Zgodnie z celami misji Artemis człowiek ponownie stanie na Księżycu w 2024 r., ale tym razem ma tam zamieszkać na stałe do 2028 r. Ma wyruszyć pierwsza misja na Marsa oraz rozwinąć się transport na granicy atmosfery i kosmosu.

Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju
Zobacz więcej

Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Fot. Marek Wiśniewski

Druk 3D w połączeniu z nanotechnologiami umożliwi w medycynie szeroką wymianę dowolnych organów. Świat zapewne odnajdzie skuteczne leki na AIDS i raka. Wszystko to będzie skutkować dalszym wzrostem długości życia, gdzie coraz powszechniejsze będzie życie trwające 100 lat. Naukowcy przewidują, że robotyka w połączeniu z rozwojem sztucznej inteligencji spowoduje powstanie pierwszych cyborgów, kojarzonych dotychczas głównie tylko z filmem „Terminator”. Zapewne będzie to oznaczać olbrzymią dyskusję nad granicami i regulacjami sztucznej inteligencji czy możliwościami klonowania. Jednocześnie automatyzacja i cyfryzacja całkowicie zmieni zwłaszcza przemysł, ale też wiele branż usługowych. Robotyzacja gospodarki z jednej strony będzie powodować odzyskiwanie konkurencyjności przez bogate kraje europejskie, ale z drugiej może powodować obawy o miejsca pracy, zwłaszcza w ujęciu globalnym przy nadal rosnącej populacji, która ma zwiększyć się z 7,7 do 8,5 mld, latach dwudziestych.

Kraje bogate nadal będą się starzeć, ale w Afryce i południowej Azji będzie trwał boom demograficzny, powodujący napięcia związane z migracjami do Europy. Przeciwdziałanie zmianom klimatycznym wejdzie już na stałe na agendę światową, co stanowi szansę dla gospodarki na nowy impuls inwestycyjny, ale także ryzyko, że koszty i korzyści z adopcji nowych technologii nie rozłożą się równomiernie, wpływając na zmiany cen energii i pozycji konkurencyjnej wielu krajów. Przed stu laty USA nie przystąpiły do Ligii Narodów, a teraz odstępują od Porozumienia Paryskiego. Bez ich zaangażowania oraz Chin czy Indii nie da się realnie zbliżyć w latach dwudziestych do ścieżki redukcji emisji gazów cieplarnianych zgodnie celem maksymalnego wzrostu średniej temperatury o 2 st. C. Oby kolejna dekada przyniosła zmianę, która uchroni środowisko naturalne dla nas i kolejnych pokoleń. Dużą rolę będą odgrywać także nowe technologie w energetyce, a zwłaszcza magazynowania energii, co stanowiłoby punkt zwrotny w gospodarce. W tym kontekście zasadniczej zmianie ulegnie także transport. Duzi producenci samochodów zakładają, że od połowy lat dwudziestych większość sprzedaży będą stanowiły samochody elektryczne.

Renesans będzie przeżywać też nowoczesny transport kolejowy, a branże lotniczą i morską czeka skok w technologiach przyjaznych środowisku. Robotyzacja w połączeniu z upowszechnieniem strategii „winners take all” w wielu sektorach w ujęciu globalnym będzie powodować ryzyko dla rynku pracy oraz wzrostu nierówności majątkowych i dochodowych. Cyfryzacja dalej będzie zmieniać sposoby komunikacji i media oraz wywoływać coraz większe pytania o prawdziwość informacji, wolność wyboru oraz prywatność. Ponieważ Europa przegrała walkę technologiczną o dane i platformy technologiczne, z których codziennie korzystają konsumenci, liderem tych zmian będą amerykańskie korporacje technologiczne. Debata polityczna na temat nowych regulacji „mega-data-korporacji” będzie się nasilać w wymiarze wojny handlowej oraz wewnętrznych wyborów politycznych, czego zwiastunem jest kampania prezydencka w USA i postulaty senator Elizabeth Warren. W tym kontekście przykładowo podział Facebooka, podatki cyfrowe, nowe regulacje prywatności, AI i antymonopolowe mogą coraz mocniej wchodzić do mainstreamu debaty politycznej. Czekają nas zatem niesamowicie ciekawe lata dwudzieste.

Tak jak zawsze — mądrze wykorzystane zmiany technologiczne, medyczne czy energetyczne mogą stać się dźwignią rozwoju oraz pozytywnych zmian społecznych. I odwrotnie — błędy regulacyjne czy brak współpracy międzynarodowej mogą przynieść fatalne skutki. Noworocznie warto jednak patrzeć z optymizmem, więc tym razem mniej o ryzyku. W gospodarce 2020 r. nie będzie przełomowy poza brexitem, który jeżeli odbędzie się z umową, nie powinien wywoływać już turbulencji. W Polsce czeka nas cykliczne spowolnienie wzrostu PKB w okolice 3,0-3,5 proc., co nadal oznacza solidny wynik na tle słabych wyników w strefie euro. Mocno wzrosną wynagrodzenia — o średnio blisko 8 proc., które zrekompensują skok inflacji również w okolice 3,0-3,5 proc. Stopy procentowe powinny pozostać jednak bez zmian, ponieważ wzrost cen wyhamuje w kolejnym roku. Gospodarka będzie w równowadze ze zrównoważonym budżetem i bilansem obrotów bieżących. W systemie emerytalnym OFE zostaną przekształcone w prywatne IKE z możliwością wyboru ZUS, a PPK staną się standardem rynku pracy także w małych i średnich firmach. Wyzwań jest wiele, ale oby nadchodzący rok był dobrym początkiem ciekawej kolejnej dekady rozwoju światowej i naszej gospodarki, w której mamy szanse zbliżyć się do poziomu UE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju

Polecane