Fuzje i przejęcia mogą przebiec bez komplikacji

(Paweł Kubisiak)
24-05-2006, 23:33

Fuzje i przejęcia to wyjątkowo złożone procesy biznesowe. Połączenia firm, poza trudną decyzją biznesową, niosą dodatkowo wiele problemów natury prawnej, organizacyjnej i finansowej. Jednak wysoki stopień złożoności transakcji na rynku M&A nie odstrasza przedsiębiorców i polscy menedżerowie coraz śmielej myślą o rozwoju własnej firmy poprzez przejęcie rywala.

Fuzje i przejęcia to wyjątkowo złożone procesy biznesowe. Połączenia firm, poza trudną decyzją biznesową, niosą dodatkowo wiele problemów natury prawnej, organizacyjnej i finansowej. Jednak wysoki stopień złożoności transakcji na rynku M&A nie odstrasza przedsiębiorców i polscy menedżerowie coraz śmielej myślą o rozwoju własnej firmy poprzez przejęcie rywala.

A rynek — ogólnie zwany rynkiem M&A — się rozwija. W minionym roku wyraźnie spadła wartość napływających do Polski inwestycji zagranicznych. Za to widać, że więcej inwestują polskie spółki na rodzimym rynku. I dużą część tych inwestycji przedsiębiorcy przeznaczają na przejmowanie swoich rywali.

W minionym roku liczba transakcji na rynku fuzji i przejęć wzrosła do 276, o blisko 50 proc. A wartość tych transakcji zwiększyła się do 9412 mln USD, co oznacza wzrost ponaddwukrotny. Te liczby nie tylko potwierdzają rozwój rynku, ale ilustrują zmianę podejścia przedsiębiorców do ewentualnych akwizycji. Teraz menedżerowie coraz częściej patrzą na rywala nie tylko jak na konkurenta, ale traktują go jako potencjalnie łakomy kąsek.

Większej aktywności na rynku fuzji i przejęć sprzyja okres doskonałej koniunktury. Indeksy giełdowe są wysoko, choć ostatnie dni schłodziły zapał inwestorów. Ale rośnie PKB, rosną wydatki konsumentów i większość wskaźników makroekonomicznych. I choć często słychać, że najlepszym momentem na akwizycje jest końcowy okres recesji, gdy firmy są relatywnie tanie, to właśnie dziś widać wzrost zainteresowania takimi transakcjami. Nic dziwnego, przecież właśnie w okresie hossy firmy mają najwięcej pieniędzy.

Ale by zacząć myśleć o przejęciu, trzeba wcześniej wiedzieć, jakie wiążą się z tym procedury. A jest ich niemało. Fuzja bez udziału zewnętrznych doradców jest w praktyce nierealna, jednak kluczową rolę i tak pełni zarząd spółki i rada nadzorcza. To właśnie one odpowiadają za wszelkie etapy połączenia i terminowe dopełnienie wielu czynności określonych przepisami prawa. Znajomość tych przepisów i wymagań jest więc fundamentem skutecznego i udanego przeprowadzenia transakcji.

By rozjaśnić nieco gmatwaninę przepisów i rynku M&A bieżące wydanie dodatku „Prawo dla menedżera poświęcamy całkowicie tej dziedzinie. Jesteśmy przekonani, że ci, którzy jeszcze wahają się, czy poddać firmę modzie na fuzje, przestaną się wahać. Podobnie jak ci, którzy kojarzą rynek M&A głównie z wrogimi przejęciami. Naprawdę nie ma się czego obawiać.

Zapraszamy do lektury!

Paweł Kubisiak i Paweł Zielewski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Paweł Kubisiak)

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Fuzje i przejęcia mogą przebiec bez komplikacji