Galeco radykalnie zmienia kierunek

opublikowano: 03-01-2018, 22:00

Małopolski producent rynien stawiał kiedyś na eksport na wschód i południe. Napotkał tam jednak kłopoty i teraz woli iść na zachód i północ.

Firma Galeco z podkrakowskich Balic to jeden z najszybciej rozwijających się i największych producentów tzw. systemów rynnowych w kraju. Przychody spółki rosną rok do roku w dwucyfrowym tempie.

Tomasz Piotrowski, dyrektor sprzedaży i marketinguw Galeco.
Zobacz więcej

Tomasz Piotrowski, dyrektor sprzedaży i marketinguw Galeco. ARC

— Uważamy się za lidera rynku — mówi Tomasz Piotrowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Galeco. Na to mają wskazywać badania rynkowe, jakie firma zleca co dwa, trzy lata niezależnym agencjom i na podstawie których szacuje udziały rynkowe poszczególnych graczy.

Zdecydowana większość produkcji firmy znajduje nabywców w kraju, zagranica stanowi obecnie tylko ok. 11 proc. sprzedaży. Kiedyś było lepiej: jeszcze kilka lat temu eksport sięgał 20 proc. Szefostwo Galeco chciałoby znacznie zwiększyć sprzedaż zagraniczną, by docelowo przynosiła połowę przychodów. Tomasz Piotrowski zdaje sobie sprawę, że na osiągnięcie tak ambitnego celu trzeba będzie co najmniej dekady. Konieczna jest też zmiana w polityce eksportowej.

W tył zwrot!

Dotychczas produkty firmy trafiały głównie na południe i wschód Europy. Z Czech, Słowacji i Rumunii rynny Galeco zostały jednak w dużym stopniu wyparte przez tańsze produkty niższej jakości.

— Bardzo dobrze rozwijała się nasza sprzedaż na Wschód: na Ukrainę, Białoruś, do państw bałtyckich, a przede wszystkim do Rosji. Wszystko skończyło się wraz z aneksją Krymu, wojną na Ukrainie, sankcjami, jakie Unia Europejska nałożyła na Rosję, oraz w rezultacie radykalnym osłabieniem się rosyjskiej waluty — tłumaczy szef marketingu Galeco.

W efekcie wolumen zagranicznej sprzedaży spadł do poziomu z 2010 r. Firma stara się teraz odbudować dawniejszą pozycję na rynkach wschodnich, ale rozumie, że to nie wystarczy. — Naszą ambicją jest wejście na rynki Europy Zachodniej — deklaruje Tomasz Piotrowski. Jego firma poszukuje już partnerów handlowych we Francji i Włoszech, a w tym roku ma podjąć takie kroki również w Skandynawii.

— Jeśli jakiś polski wytwórca rynien chce wejść na rynki zachodnioeuropejskie, to kluczowa będzie wysoka jakość jego produktów. To warunek konieczny, choć nie wystarczający — ocenia Maciej Kostański, dyrektor biura zarządu Polskiego Stowarzyszenia Producentów Rur i Kształtek z Tworzyw Sztucznych. Według niego niezbędne jest szczegółowe rozeznanie rynku, odpowiednio dobrana polityka cenowa itd. Są jednak przykłady świadczące o tym, że polskim producentom rur może się powieść w krajach starej UE.

— MPC, jeden z dolnośląskich producentów wielowarstwowych rur, ponad połowę przychodów uzyskuje właśnie ze sprzedaży na zachodnioeuropejskich rynkach — dodaje Maciej Kostański.

Ale ewentualne zwiększenie eksportu nawet na Zachód to tylko jeden z możliwych sposobów na zwiększenie skali działalności. Innym ma być poszerzenie oferty o systemy odwodnień do dachów płaskich (obecnie firma ma rynny do dachów skośnych). To znacznie mniejszy segment rynku, ale bardzo dynamicznie rozwijający się i ze znacznie mniejszą liczbą graczy.

Za kilka lat rynny do dachów płaskich mają przynosić 5-6 proc. przychodów podkrakowskiego przedsiębiorstwa. Dlatego też Galeco chce postawić za kilka milionów złotych nową halę produkcyjno-magazynową. Miałaby być gotowa w 2019 r. Firma ma fundusze (całość zysków przeznacza na rozwój), ale chce też zdobyć dodatkowe pieniądze unijne. — Wiemy, że rozwój organiczny jest nadal możliwy, jednak spektakularnych zwyżek nie uda się w ten sposób osiągnąć. Dlatego trzeba myśleć o przejęciach — mówi dyrektor z Galeco. Jego zdaniem, cały rynek budownictwa idzie w tym kierunku.

W lewo patrz!

— Analizujemy więc taki scenariusz, rozglądamy się po rynku, ale myślę, że efekty będą możliwe nie wcześniej niż w 2019 r. — mówi przedstawiciel Galeco. W grę mógłby wchodzić przede wszystkim zakup firmy handlowo-produkcyjnej, która dysponuje już własnym rynkiem, niekoniecznie pokrywającym się z obecnymi obszarami aktywności Galeco. Galeco bardziej interesuje produkcja komplementarna, np. samych pokryć dachowych lub innych systemów, które montuje się na dachach. Mogą to być również systemy rynnowe z innego rodzaju materiału (np. tytan-cynku). Podkrakowski producent, kupując inną firmę, chętnie wszedłby na któryś z zagranicznych rynków, najchętniej w Europie Zachodniej. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Galeco radykalnie zmienia kierunek