Galerie w nowej skórze

Anna GołasaAnna Gołasa
opublikowano: 2016-11-28 22:00

Centra handlowe: Nowe oczekiwania konsumentów zmuszają zarządców i inwestorów do odświeżenia strategii działania

Od kilku lat centra handlowe w Polsce, coraz bardziej rozbudowują strefy rozrywkowo-gastronomiczne. Powodów jest co najmniej kilka. — Zmieniły się nawyki konsumentów. Z raportów wynika, że aż 75 proc. Millenialsów uważa galerie handlowe za świetne miejsca do spotkań ze znajomymi. Pojawiła się też moda na zdrowy i aktywny tryb życia, która sprzyja wzrostowi popytu na usługi z sektora health & beauty. Według badań CBOS, aż 40 proc. Polaków jest aktywnych fizycznie, warto więc wykorzystać ten potencjał — tłumaczy Anna Malcharek, dyrektor zarządzający działającej na rynku deweloperskim spółki Gemini Holding.

Handlowe nowinki

Wzorem społeczeństw z Zachodu Polacy coraz chętniej spędzają czas poza domem, korzystają z oferty restauracji i przeznaczają na te potrzeby coraz większy budżet, co z kolei wynika ze wzrostu dobrobytu.

— Inwestorzy i zarządcy muszą takie zmiany społeczne badać i obserwować, by spełniać rosnące oczekiwania konsumentów. Tylko w ten sposób mogą utrzymywać atrakcyjność nieruchomości i podnosić jej wartość — przekonuje Piotr Karpiński, dyrektor w CBRE. Poza doborem najemców zadaniem inwestora i zarządcy jest też zaplanowanie części wspólnych obiektu w taki sposób, by pobudzały wyobraźnię konsumentów i stanowiły miejsce komfortowego wypoczynku.

— Do najemców tradycyjnie uważanych za strefę rozrywkową, m.in. kin, kręgielni, sal zabaw dla dzieci, fitness dołączają z powodzeniem strefy coworkingu, wystawy, teatry i kluby. Warto też dodać, że na „rozrywkową” funkcję obiektów mają wpływ nowoczesne technologie i wzrost sprzedaży internetowej. Coraz więcej marek traktuje sklepy w centrach handlowych jako showroom, w którym można poznać i dotknąć produkt, a później kupić go w internecie. Taka forma doprowadza w niektórych przypadkach do zmniejszania powierzchni dla najemcy i zwiększenia oferty np. gastronomicznej — opowiada Piotr Karpiński.

Z ręką na pulsie

Rozwój stref rozrywkowych i restauracyjnych wynika ze zmiany przyzwyczajeń klientów, ale też z potrzeby oszczędzania czasu. Centra handlowe odpowiadają m.in. na rosnące apetyty na różnorodne kuchnie, ale też zapewniają wygodę, np. dzięki dostępności — często zadaszonych — miejsc parkingowych. — Ponadto należy zauważyć, że klienci coraz chętniej załatwiają wiele spraw w jednym miejscu, więc wizyta w restauracji może zakończyć się seansem w kinie, zakupami albo wizytą w banku — dodaje dyrektor z CBRE. Przy tworzeniu stref rozrywkowo-gastronomicznych radzi wziąć pod uwagę lokalizację centrum, jego profil, dotychczasowy wystrój i grupę docelową.

— Spójność pozostaje kluczem do sukcesu. Przykładem może być Galeria Sfera w Bielsku Białej, która oferuje pełną ofertę rozrywkową i gastronomiczną spełniając w zasadzie funkcję centrum miasta — doskonałego miejsca na niedzielny, rodzinny wypad czy spotkanie z przyjaciółmi — mówi Piotr Karpiński. Na potrzeby całej rodziny odpowiadają też propozycje Gemini Park Bielsko-Biała z bogatą ofertą rozrywkowo-gastronomiczną.

— Tak zaaranżowaliśmy zielone tereny wokół obiektu, by powstał ekologiczny park dla dzieci. Także w tyskim Gemini Park stawiamy na rozbudowany food court i sektor rozrywkowy. Galeria będzie miała w ofercie m.in. klub fitness Fabryka Formy o powierzchni 1,8 tys. mkw., proponujący rozmaite zajęcia sportowe. Podobnie jak w Bielsku-Białej planujemy też zagospodarować przestrzeń przy obiekcie — zapowiada Anna Malcharek. Zgodnie z nowymi trendami zaprojektowano także Galerię Tomaszów w Tomaszowie Mazowieckim.

— Na względnie małej przestrzeni w niewielkim mieście zmieszczono optymalną ofertę modową, pierwsze wielosalowe kino w tym mieście, fitness oraz salę zabaw dla dzieci — dodaje Piotr Karpiński.