Deweloper podtrzymuje roczną prognozę 83 mln zł zysku netto. W planach ma kilka akwizycji.
Z kwietniowej emisji Gant Development, opiewającej na ponad 170 mln zł, deweloper wydał m.in. 70 mln zł na nowe projekty, 12 mln zł na już realizowane inwestycje, a 30 mln zł zarezerwował na kupno dwóch gdańskich nieruchomości.
— Zamierzamy budować 6-7 tys. mieszkań rocznie i sprzedawać 4-4,5 tys. lokali. Podstawowymi rynkami pozostają Warszawa, Kraków, Wrocław i Gdańsk. Ze względu na zbyt duże ryzyko poszczególnych inwestycji zrezygnowaliśmy z Poznania, a do Łodzi wejdziemy w przyszłym roku — mówi Henryk Feliks, wiceprezes Gant Development.
Spółka wzmocniła pozycję we Wrocławiu, gdzie buduje 1080 mieszkań. Do końca roku zamierza dojść do 1,5 tys. lokali i utrzymać tę tendencję w kolejnych latach. Po kupnie działki w stolicy Gant Development przymierza się do gruntów m.in. w Trójmieściu. Spółka zamierza też działać na mniejszych rynkach, jak Opole, Zielona Góra czy Bolesławiec. Planuje akwizycje.
— We Wrocławiu chcemy do końca sierpnia kupić firmę z nieruchomością z branży instalacyjnej. Pod koniec lipca rozpoczniemy negocjacje dotyczące Elektromontażu-Warszawa. Złożyliśmy ofertę, ale nie spieszy nam się — mówi Henryk Feliks.
Elektromontaż-Warszawa (obecnie Stormm), specjalizujący się w robotach elektroinstalacyjnych, miałby być przejęty przez giełdowy Budopol-Wrocław, w którym znaczącym akcjonariuszem jest Gant Development.
Na celowniku jest też spółka z okolic Krakowa.
Gant Development podtrzymał prognozę 83 mln zł zysku. Może ona zostać przekroczona, jeśli sprzeda inwestycję Rafael realizującą budowę 90 mieszkań we Wrocławiu.