Gant spróbuje zrolować obligacje

  • Emil Górecki
opublikowano: 07-03-2013, 00:00

Deweloper walczy o uplasowanie nowych obligacji. Dotychczasowi kupcy papierów nie panikują.

Gant przez ostatni rok trzyma akcjonariuszy w napięciu. Na koniec marca zapada termin wykupu jego obligacji wartych 26 mln zł. Dlatego, kiedy pod koniec zeszłego tygodnia spółka poinformowała, że żegna czterech członków rady nadzorczej oraz wiceprezesa Andrzeja Szornaka, rynek wystraszył się na poważnie. Obraz dopełnił wniosek o upadłość spółki zależnej Budopolu (Gant ma w nim 32 proc. akcji).W poniedziałek kurs akcji spółki spadł o 22 proc.

None
None

— Rezygnacje to niefortunny zbieg okoliczności, nic złego w spółce się nie dzieje. Motywacje osób, które zrezygnowały, są różne, jedynie zbiegły się w czasie — zapewnia Karol Antkowiak, prezes Ganta. Sparaliżowany, dwuosobowy nadzór ma być dopełniony na walnym 3 kwietnia.

— Tak liczne rezygnacje zawsze są odbierane jako powód do niepokoju, dlatego też liczymy na wyjaśnienia od zarządu — mówi Marcin Bilewicz, prezes Copernicus Securities.

— Mamy dobry kontakt z Gantem, ale sprawdzamy, co się dzieje i czy powinniśmy cokolwiek w tej sprawie robić — mówi Anna Malarczyk, dyrektor zarządzająca Futureal w Polsce.

Można przypuszczać, że węgierski Futureal, który został akcjonariuszem Ganta, buduje z nim inwestycję w Krakowie i negocjuje umowy dotyczące trzech kolejnych, będzie chciał mieć swojego człowieka w radzie, a może nawet w zarządzie. Na razie jednak żadna ze stron tego nie potwierdza. Dotychczas Karol Antkowiak był dobrej myśli w sprawie rolowania zapadających w marcu obligacji, jednak jak przyznaje, pierwsza próba się nie powiodła.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Jesteśmy na dobrej drodze, by cała transza została jednak zrolowana. Dla kolejnych transz szykujemy różne scenariusze, choć rolowanie byłoby najlepsze — mówi Karol Antkowiak.

Prezes podkreśla, że obecnie wycena giełdowa Ganta nijak się ma do aktywów. W najbliższym czasie spółka będzie też przekazywała klientom mieszkania w inwestycji Odra Tower, co wiąże się ze sporymi wpłatami (spółka 80-90 proc. pieniędzy otrzymuje po przekazaniu klientom kluczy). Sprzedana jest w niej ponad połowa lokali, co pozwala obsłużyć kredyt.

— Gant ma ogromne aktywa, dlatego wszyscy jego obligatariusze powinni być spokojni

o swoje pieniądze. Jakieś zawirowania są możliwe tylko w krótkim terminie. Myślę jednak, że rynek wyciągnął lekcję z problemów PBG i Polimeksu, które wskazują, że nerwowe reakcje wierzycieli się nie opłacają — uważa Marcin Bilewicz, prezes Copernicus Securities.

W połowie zeszłego roku IDMSA miał w dwóch funduszach zapadające w marcu obligacje Ganta warte nominalnie 10 mln zł.

— Z tego, co wiem, zapadające obligacje Ganta cieszą się sporym zainteresowaniem na rynku Catalyst ze względu na wysoką rentowność. Spółka ma dobry plan spłaty tych obligacji, sytuację stabilizuje wejście węgierskiego inwestora. Wydaje się, że rynek zbyt mocno dyskontuje przejściowe problemy Ganta — uważa Karol Kolouszek, dyrektor działu zarządzania aktywami DM IDMSA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane