Dolnośląski deweloper ma ambitny plan na najbliższe lata. Wpływy z projektów mają wynieść nawet 3,5 mld zł.
Gant Development, działający na krajowym rynku mieszkaniowym, zamierza w najbliższych dwóch latach uzyskać co najmniej 3,5 mld zł przychodów z rozpoczętych inwestycji.
Obecnie spółka prowadzi inwestycje w dziewięciu lokalizacjach we Wrocławiu, Krakowie i Opolu, gdzie chce wybudować 1677 mieszkań o łącznej powierzchni 108 tys. m kw.
— Szacujemy, że wszystkie inwestycje zakończą się do końca 2008 r. i przyniosą w tym czasie 723 mln zł przychodów — mówi Henryk Feliks, wiceprezes Ganta.
— Ta kwota plasuje Ganta jako znaczącego dewelopera. Wszystko zależy jednak od sprzedaży mieszkań. Te wpływy pozwolą spółce sfinansować kolejne inwestycje — komentuje Kacper Żak z DI BRE Banku.
W najbliższych dwóch latach deweloper zamierza bowiem wybudować co najmniej 5100 mieszkań oraz 700 domów. Ich łączna powierzchnia użytkowa wyniesie 522 tys. mkw.
— Na kolejne 300 tys. mkw. toczą się rozmowy, m.in. negocjujemy dużą działkę na 100 tys. mkw. we Wrocławiu. O podobnym projekcie rozmawiamy też w Krakowie — mówi Henryk Feliks.
Spółka szuka teraz kolejnej działki w Gdańsku i Krakowie.
— Poza tym negocjujemy w tych miastach odkupienie od deweloperów gotowych już projektów — dodaje wiceprezes.
Spółka podniosła wczoraj tegoroczną prognozę zysku netto przypadającego akcjonariuszom jednostki dominującej do 102 mln zł z 83,55 mln zł. Jednocześnie Gant obniżył prognozę przychodów do 1,7 mld zł z 1,8 mld zł.