Gant w poczekalni

Emil Górecki
opublikowano: 2013-07-11 07:03

Deweloper nie rozpoczyna inwestycji i niewiele sprzedaje. Porozumienie z wierzycielami odmrozi działalność operacyjną.

Do końca tygodnia Gant ma podać kolejny termin zawarcia ostatecznego porozumienia z wierzycielami i emisji obligacji konsolidacyjnych (do 195 mln zł). Prezes Krzysztof Brzeziński ma nadzieję, że to już ostatni termin, bo brak porozumienia powstrzymuje go przed decyzjami, które mają wyprowadzić spółkę na prostą.

— Zaraz po sfinalizowaniu porozumienia powinniśmy zacząć rozmowy o finansowaniu budowy kolejnych inwestycji. Obecnie w ofercie mamy jedynie około 200 mieszkań. W II kwartale sprzedaliśmy 93 mieszkania. To nie jest poziom zadowalający. Prawdopodobnie nie uda się nam w tym roku osiągnąć zakładanej sprzedaży 560 mieszkań — mówi Krzysztof Brzeziński.

Dobrą wróżbą jest uzyskanie pozwolenia na użytkowanie wrocławskiej inwestycji Odra Tower. To oznacza, że spółka może przekazywać mieszkania (ok. 60 proc. lokali sprzedano) i księgować wpływy w wynikach za trzeci kwartał (inwestycja była sprzedawana w systemie 10:90 lub 20:80). Według szacunków prezesa, sprzedaż pozostałych mieszkań ma przynieść jeszcze 50 mln zł.

— Wielu klientów czekało z zakupem na formalne zakończenie budowy. Teraz powinni do nas wrócić, co oznacza, że większość mieszkań wkrótce będzie sprzedana — uważa prezes Ganta. Po zawarciu porozumienia z wierzycielami zarząd rozpocznie prace nad finansowaniem kolejnych przedsięwzięć.

— W grę wchodzą nie tylko kredyty. To mogą być obligacje, emisja akcji czy odsprzedaż udziałów w projektach Futurealowi czy podmiotom z grupy Adama Kawczyńskiego. Z moich rozmów z rodziną Antkowiaków wynika, że są skłonni zmniejszyć udział w Gancie, jeśli to pomoże spółce wyjść na prostą. Zakończenie rozmów z wierzycielami pozwoli nam także zająć się sprzedażą aktywów — centrum handlowego Marino czy działek pod projekty, które nie są jeszcze przygotowane — mówi Krzysztof Brzeziński.

W ostatnim półroczu udział rodziny Antkowiaków w spółce znacząco spadł. Obecnie nikt z nich nie ma powyżej 5 proc. Silniejsi są nowi akcjonariusze: rodzina Buchajskich (prawie 7 proc. akcji) oraz Kawczyńskich (10,5 proc.).