Garbata pociecha

Adam Sofuł
opublikowano: 2007-05-25 00:00

Najpierw był pomysł. Potem cena, sposób finansowania i fabryka. I powstał najsłynniejszy samochód XX w. — Volkswagen Garbus.

Najpierw był pomysł. Potem cena, sposób finansowania i fabryka. I powstał najsłynniejszy samochód XX w. — Volkswagen Garbus.

Nic nie wyzwala w ludziach większej inwencji niż kłopoty. Wielki kryzys sprawił, że powstało najsłynniejsze autko świata. Na początku lat 30. dr Ferdynand Porsche (na zdjęciu u góry) rozpoczął prace nad niewielkim pojazdem, na który mógłby sobie pozwolić przeciętny zjadacz chleba.

Wkracza polityka

Hasło taniego samochodu dla mas spodobało się Adolfowi Hitlerowi. Przez swego pośrednika Jakoba Werlina sprecyzował wymagania wobec autka. Ma zabierać cztery osoby plus bagaż, zużywać nie więcej niż 7 litrów paliwa na 100 km, a cena nie mogła przekroczyć tysiąca marek. Trzy razy mniej niż najtańsze ówczesne auta.

W 1935 r. powstawały prototypy. Ponieważ niemieccy producenci dość sceptycznie podchodzili do możliwości masowej produkcji samochodu w swoich zakładach, Hitler zdecydował, że trzeba zbudować nową fabrykę. Padło na miasteczko Wolfsburg. Kamień węgielny pod budowę zakładów mających zatrudniać 37 tys. osób wmurowano 26 maja 1938 r. Wtedy też Führer zaproponował nazwę dla nowego auta — KdF od organizacji Kraft durch Freude (siła przez radość). Przylgnęła jednak do niego nazwa Kafer (żuk).

Czekanie na sukces

Specjalnie dla garbusa wymyślono system przedpłat. Każdy mógł wpłacać miesięcznie pięć marek na specjalną książeczkę KdF. Po czterech latach oszczędzania dosta- wał samochód. Pod koniec 1939 r. na garbusa oszczędzało 170 tys. osób. Ale z taśm nie zjeżdżały auta osobowe, tylko wojskowe. Pierwsze cywilne garbusy opuściły fabrykę w 1946 r. Nie cieszyły się powodzeniem.

Henry Ford II, któremu w zamian za udział w przyszłych zyskach zaproponowano udział w odbudowie fabryki pozostającej wówczas pod kontrolą władz okupacyjnych, nie dostrzegł w tym biznesu. Garbus zemścił się straszliwie — 25 lat później odebrał Fordowi T miano najlepiej sprzedającego się auta w historii. Produkowano go do 2003 r. w Meksyku, dochodząc do 22 mln sztuk.

Garbus był najpopularniejszym autem XX w. Próba odświeżenia marki oburzyła miłośników legendy szos. New Beetle uznali za bezczelnego uzurpatora, auto nie dla mas, lecz dla snobów.

Ferdynand Porsche nie doczekał triumfu swego autka. Zmarł w 1951 r. Wcześniej przebywał we Francji na zaproszenie ministra przemysłu, który zapytał go o pomysł na samochód dla przeciętnego Francuza. Legenda głosi, że pozostawione przezeń szkice przypominają Renault 4CV.