Gaz de France chce wyłożyć 75 mln USD

Karolina Guzińska
opublikowano: 16-06-1999, 00:00

Gaz de France chce wyłożyć 75 mln USD

Reforma administracyjna przyciąga francuski kapitał

BŁYSK W OKU: W trakcie seminariów, organizowanych w celu zachęcenia potencjalnych inwestorów z Francji, widoczne jest duże zainteresowanie przewidywaną obniżką podatków w Polsce. Jednak już z 40-proc. podatkiem od osób prawnych Polska była atrakcyjna dla francuskiego biznesu, który w swoim kraju ponosi wyższe obciążenia — opowiada Andrzej Papliński, dyrektor Departamentu Badań w PAIZ. fot. Tomasz Zieliński

Francja jest trzecim, po Niemczech i USA, inwestorem zagranicznym w naszym kraju. Do końca 1998 r. tamtejsze firmy ulokowały u nas 2,4 mld USD. Jedną z większych planowanych inwestycji jest budowa zbiorników gazowych przez koncern Gaz de France.

Jedną z pionierskich inwestycji zagranicznych w Polsce była joint venture Thomsona z Polcolorem. Jednak po 1989 r. Francuzi nie spieszyli się z inwestowaniem w Polsce.

— Przełom nastąpił w roku 1995, kiedy doskonale znane na tamtejszym rynku koncerny Michelin i Lafarge weszły do prywatyzowanych polskich zakładów. Przełamało to nieufność Francuzów, którzy wcześniej zatrzymywali pochód swoich inwestycji na naszej zachodniej granicy. Zadziałał efekt lokomotywy — duże koncerny pociągnęły za sobą małe i średnie przedsiębiorstwa — wyjaśnia Andrzej Papliński, dyrektor Departamentu Badań w PAIZ.

Liczba małych i średnich firm francuskich w Polsce stale rośnie. Obecnie Polska jest pierwszym krajem w Europie Środkowej i Wschodniej pod względem lokalizacji firm francuskich. Według BRH Ambasady Francji, działa u nas około 700 filii francuskich przedsiębiorstw, które zatrudniają ponad 55 tys. osób.

Hipermarketów czar

Kapitał znad Sekwany to prawie 9 proc. całkowitej wartości inwestycji zagranicznych w Polsce. Przepływ inwestycji francuskich w 1998 r. wyniósł 782,5 mln USD. Odnotowana wartość powstała głównie dzięki wzmocnieniu potencjału przedsiębiorstw już obecnych w Polsce, a w mniejszym stopniu dzięki napływowi nowych inwestorów (23,6 proc. przepływu). Poważnych operacji dokonały w 1998 r. m.in. Auchan, Casino, Thomson, Saint-Gobain, Lafarge. 63,2 proc. całości francuskich inwestycji ulokowanych zostało w przemyśle, głównie: chemicznym, materiałów budowlanych i tworzyw sztucznych. Natomiast inwestycje w dziedzinie rolno-spożywczej i bankowo-ubezpieczeniowej reprezentują odpowiednio: 6,5 proc. i 5,3 proc. całości. Wzrasta udział inwestycji w dziedzinie handlu (18,6 proc.). Budowę kolejnych hipermarketów zapowiadają: Auchan, Carrefour, Geant, Leclerc i inne sieci.

— Na francuskim rynku tym firmom zrobiło się ciasno, odkąd już w latach 70. wprowadzono reglamentację otwierania nowych hipermarketów. Także przed nami stoi zadanie skanalizowania napływu kapitału w tej branży. Chcemy go przyjąć, ale musimy też wypracować takie zasady, żeby oba rodzaje handlu mogły egzystować — uważa Andrzej Papliński.

Dobrze eksportuje się francuskie know-how w dziedzinie budownictwa. Obecny w Polsce jest m.in. koncern Campenon Bernard SGE, który przez spółkę joint venture Warbud prowadzi wiele budów w Warszawie, m.in. stacji metra Ratusz. Natomiast mieszane konsorcjum złożone z firm Fougerolle i Mostostalu Export wygrało przetarg na budowę 12 mostów i wiaduktu dla obwodnicy Poznania.

Napłynie kapitał

Strumień francuskiego kapitału wpływa głównie do krajów uprzemysłowionych (82 proc.), zwłaszcza do UE, USA i Szwajcarii. Jednak Polska staje się coraz ważniejszym rynkiem. Zdaniem PAIZ, możemy spodziewać się dalszego napływu kapitału z Francji (w 1998 r. wartość kapitału zadeklarowanego do zainwestowania wyniosła 1,3 mld USD).

— Perspektywa skrócenia we Francji tygodnia pracy do 35 godzin jest obciążająca dla pracodawców i działa demotywująco na inwestorów francuskich, którzy rozglądają się za możliwościami inwestowania poza krajem — ocenia Andrzej Papliński.

W ciągu 3-4 najbliższych lat zamierza zainwestować w Polsce Gaz de France. Firma chce włożyć około 75 mln USD m.in. w budowę zbiorników gazu ziemnego w Wierzchowicach na Dolnym Śląsku. Planowane inwestycje są jednak uzależnione od liberalizacji polskiego sektora gazowego, który obecnie monopolizuje PGNiG. Natomiast Electricite de France Polska, udziałowiec elektrociepłowni w Łęgu, bierze udział w przetargu na elektrociepłownię warszawską. Nowe możliwości inwestycyjne związane są z polską reformą administracyjną. Cenione w świecie francuskie rozwiązania w dziedzinie modernizacji usług miejskich (utylizacja odpadów, kanalizacja, budownictwo komunalne) zostały zaprezentowane podczas tegorocznych MTP.

Centralistyczny moloch

Z badań PAIZ wynika, że inwestorzy z Francji narzekają przede wszystkim na uznaniowość organów administracyjnych w Polsce. Zagrożenie dla realizacji projektów widzą w przeciągających się procedurach uzyskiwania zezwoleń na nabywanie nieruchomości. Silną barierą jest dla nich także infrastruktura drogowa.

— W przeciwieństwie do większości inwestorów zagranicznych, Francuzi, doceniając wskaźniki makroekonomiczne i wielkość polskiego rynku, podkreślają też dogodne warunki prawne. Francja jest krajem bardzo zbiurokratyzowanym i silnie scentralizowanym, dlatego nasza biurokracja nie wydaje im się straszna — twierdzi Andrzej Papliński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Guzińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Gaz de France chce wyłożyć 75 mln USD