Ostatnie ataki odwetowe Izraela, a szczególnie likwidacja w stolicy Iranu szefa politycznego Hamasu, wywołały obawy jeszcze większej eskalacji konfliktu toczącego się od października, która może skutkować zakłóceniem dostaw gazu w okresie uzupełniania jego zapasów przed zimą. Dlatego cena „błękitnego paliwa” rosła w środę wyraźnie na europejskiej platformie TTF. Na zamknięciu, gaz z wiodącego, wrześniowego kontraktu, drożał o 2,2 proc. do 35,87 EUR za 1 MWh. To najwyższa cena od 25 czerwca.
- Dalsza eskalacja na Bliskim Wschodze pokazała jak szybko gaz może drożeć w ciągu dnia – podkreśliła Florence Schmit, strateg rynku energii w Rabobanku.
Bloomberg zwraca uwagę, że sytuację pogarsza zmniejszony o ok. 30 proc. w porównaniu ze średnim napływ LNG do Europy, a także przerwy w wydobyciu ze złóż w Norwegii. Analitycy wskazują, że choć zapełnienie magazynów gazu jest adekwatne dla tej pory roku, to fale upałów, zwiększając użycie klimatyzacji mogą powodować większy popyt na energię, a zatem i na gaz.
