Gazele są przygotowane na gorszy scenariusz

  • Marta Bellon
opublikowano: 24-01-2013, 00:00

Ranking „PB” Przedsiębiorcy mają umiarkowanie optymistyczne budżety na2013 r., ale wierzą, że zostaną one znacząco przekroczone

W ubiegłym tygodniu rozpoczęliśmy wręczanie nagród najbardziej dynamicznym małym i średnim przedsiębiorcom z Polski wyróżnionych tytułem Gazeli Biznesu 2012. To już 13. edycja rankingu, który dla „Pulsu Biznesu” opracowuje wywiadownia gospodarcza Coface Poland, oraz uroczystych gal, które od stycznia do marca będą odbywać się w całej Polsce. We wtorek w Lublinie wyróżnienia odebrali właściciele i zarządzający firmami z województw: lubelskiego i podkarpackiego. Łącznie w tych regionach nagrodziliśmy aż 342 przedsiębiorców. Wielu spośród nagrodzonych reprezentuje branże szczególnie narażone na wahania koniunktury. Mimo to z roku na rok trafiają do gazelowego zestawienia.

Jest portfel, ale są też obawy

— Działamy rzeczywiście w bardzo trudnej branży. W minionym roku utrzymaliśmy poziom z 2011 r., choć był on zdecydowanie trudniejszy. Największym problemem był dla nas spadek marży na usługach, robotach oraz materiałach budowalanych. Musieliśmy zmierzyć się również z dość agresywną konkurencją. Obawiamy się roku 2013, choć już mamy zapewniony całkiem spory portfel zleceń i robót — mówi Andrzej Bartnik, prezes firmy Elpie z Lublina, wykonującej instalacje elektryczne.

Firma pracowała jako podwykonawca m.in. przy budowie lubelskiego lotniska. Receptą wielu nagrodzonych Gazel na niesprzyjającą koniunkturę, czy to panującą w branży, czy ogólnogospodarczą, są oszczędności. Przedsiębiorcy podkreślają, że przy sporządzaniu budżetu nie należy przesadzać z optymizmem.

— Przygotowaliśmy bardzo oszczędnościowy budżet. Mamy nadzieję, że zostanie on przekroczony, ale gdyby sytuacja w ciągu tych kilku kolejnych miesięcy się nie poprawiła, to dla nas jest on bezpieczny — mówi prezes Bartnik. Gdzie Gazele szukają oszczędności? Przede wszystkim w inwestycjach — ale tylko tych, bez których mogą się obejść. Przyglądają się wszystkim kosztom, redukują też zatrudnienie.

— Choć zdecydowaliśmy się na ograniczenie inwestycji, to zamierzamy wymienić program informatyczny, na co udało się nam zdobyć dotację unijną. Będzie to kosztować około 800 tys. zł. Otrzymaliśmy również dotację na ocieplenie dwóch dużych budynków. Koszt tego projektu to kolejne 800 tys. zł. Tniemy więc inwestycje, ale te, bez których w naszej ocenie możemy się obejść — podkreśla Andrzej Bartnik.

Zwycięzcy podkarpackiego rankingu Gazele Biznesu 2012

Zakład Produkcji Folii Efekt Plus

Firma należy do małżeństwa Anety i Sławomira Szeligów. W pierwszą przewijarkę do konfekcjonowania folii zainwestowali w 2003 r. Dziś są jedynym w południowo-wschodniej Polsce producentem folii strech. Produkty spółki docierają do odbiorców hurtowych z branż: budowlanej, spożywczej, chemicznej i przemysłowej. W tym roku firma zamierza uruchomić pierwszą z trzech linii technologicznych w Parku Naukowo- -Technologicznym Areopolis w Rogoźnicy. Jej moce produkcyjne wzrosną wtedy z około 60 tys. ton do 120 tys. ton rocznie.

Zyski dopiero przyjdą

Ciężki rok mają za sobą również firmy działające w branży turystycznej. Turbulencje i poważne kłopoty organizatorów wyjazdów zagranicznych kładą się cieniem również na tych, którzy do tej pory nie zawodzili klientów.

— Nie jesteśmy organizatorem wycieczek, ale pośrednikiem w ich sprzedaży. Mimo to branża bankowa traktuje nas tak, jakbyśmy należeli do tej pierwszej grupy. Firmy, które upadły, nie były odpowiednikiemnaszego przedsiębiorstwa, mimo to banki patrzą na nas podejrzliwie — mówią Marcin Nasternak i Diana Załoga z firmy Why Not USA z Rzeszowa, która zajmuje się sprzedażą biletów lotniczych, rezerwacją hoteli i wycieczek katalogowych. Firma zajęła trzecie miejsce w rankingu w województwie podkarpackim i 34. w zestawieniu ogólnopolskim.

Jedni tną inwestycje, inni wręcz przeciwnie — Why Not USA należy do drugiej grupy. W ubiegłym roku firma postawiła właśnie na inwestycje i rozwój. Wyremontowała i otworzyła nowe biura, zwiększyła zatrudnienie o około 30 proc. Teraz cierpliwie czeka na zwrot z inwestycji.

— Zyski dopiero przyjdą. To, czy za miesiąc, czy za pół roku,jest pytaniem, na które w tej chwili nie znamy odpowiedzi. Mamy nadzieję, że stanie się to już wkrótce. Przewidujemy, że 2013 r. będzie tzw. rokiem przejściowym. W 2012 r. dużo osób organizowało wycieczki na własną rękę i wybierało krajowe kierunki, np. polskie morze, szukając oszczędności. Prognozujemy, że w tym roku klienci nadal będą ostrożni w wydatkach, ale do większych bankructw nie powinno już dojść. Nasza firma specjalizuje się w organizowaniu podróży służbowych, obsługujemy różne instytucje, startujemy w przetargach. Tu nie widzimy kryzysu, natomiast w firmach prywatnych nie ma co prawda drastycznych spadków, tych klientów przybywa, ale wiele z nich wybiera np. tanie linie lotnicze. Stawiają więc na oszczędności — mówi Marcin Nasternak.

Zwycięzcy lubelskiego rankingu Gazele Biznesu 2012

Makrochem

Firma działa od 1995 r., jest dostawcą sadzy fabrycznej z Rosji do krajów Unii Europejskiej. Jej klienci to przedsiębiorstwa z branży gumowej i oponiarskiej. Ma własny park cystern samochodowych typu silo, które umożliwiają transport towaru luzem. Otworzyła także przedstawicielstwo w Moskwie. Celem firmy jest stworzenie sprawnej platformy wymiany towarów między producentami z Rosji a europejskimi konsumentami. [MBE, AGO]

Partnerzy Gazel Biznesu:

Partner strategiczny:

Bank Zachodni WBK

Autor rankingu:

Coface Poland

Partnerzy:

Krajowy Rejestr Długów Play Poczta Polska Hewlett-Packard Energa Opel

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane