Gazprom liczy na ropę po 250 USD za baryłkę

RB
opublikowano: 2008-06-11 00:00

W przyszłym roku kierowców może czekać szok. Według przepowiedni szefa rosyjskiego koncernu, za litr benzyny zapłacą ponad 6 zł.

W przyszłym roku kierowców może czekać szok. Według przepowiedni szefa rosyjskiego koncernu, za litr benzyny zapłacą ponad 6 zł.

Możliwe, że za rok za litr benzyny właściciele aut zapłacą ponad 2 zł więcej. Stanie się tak, jeśli sprawdzą się przewidywania Aleksieja Millera, szefa Gazpromu, rosyjskiego giganta paliwowego. Jego zdaniem, już niedługo cena ropy naftowej grubo przebije 200 USD za baryłkę.

— Dziś jesteśmy świadkami drastycznego wzrostu cen paliw. Dochodzą one do niespotykanego poziomu. W nieodległej perspektywie cena ropy naftowej może dojść do 250 USD za baryłkę — mówi prezes rosyjskiego giganta.

Zdaniem specjalistów, prognoza dotyczy już przyszłego roku.

W ciągu roku cena baryłki ropy wzrosła ponaddwukrotnie i we wtorek trzeba było płacić za nią około 134 USD, kilka dolarów mniej niż na giełdzie w Nowym Jorku w piątek (rekordowe 139,12 USD).

Jeśli czarny scenariusz szefa Gazpromu się spełni, konsekwencją będzie spowolnienie globalnej gospodarki oraz gigantyczne ceny na stacjach benzynowych.

— Już przy cenie 200 USD za baryłkę średnia cena detaliczna na stacji skoczyłaby do około 6,5 złotego — uważa Urszula Cieślak, analityk BM Reflex.

Na rekordowych cenach najbardziej zyskają koncerny paliwowe. Gazprom, który zarabia najwięcej na sprzedaży gazu (jego cena powiązana jest z ceną ropy), nie kryje zadowolenia. Dzięki wysokim cenom ropy znacznie zwiększy własną wycenę.

— Obecnie spółka jest warta 340 mld USD, ale za 7-10 lat będzie to już 1 bln USD — zaciera ręce Aleksiej Miller.

6,5 zł Tyle średnio będzie kosztował litr benzyny, jeśli cena baryłki ropy naftowej na światowych giełdach skoczy do 200 USD.