Rekordową liczbę pasażerów (28 tys.) i 30-procentowy wzrost zanotował w styczniu tego roku port lotniczy w Gdańsku.
Takiego stycznia w Porcie Lotniczym Gdańsk jeszcze nie było. W tym miesiącu, uznawanym w branży lotniczej na naszej szerokości geograficznej za „martwy”, z lotów do i z Gdańska skorzystało prawie 28 tys. pasażerów. Oznacza to ponad 30-proc. wzrost przewozów pasażerskich w stosunku do stycznia ubiegłego roku.
Ożywienie ruchu pasażerskiego odnotowano na wszystkich krajowych i zagranicznych połączeniach lotniczych. Najwięcej pasażerów przybyło na linii do Frankfurtu — ich liczba uległa podwojeniu, m.in. za sprawą większej liczby połączeń i wysokiego współczynnika zapełnienia samolotów.
Czartery...
Największy wzrost odnotowano w zagranicznych przewozach czarterowych. Za sprawą utrzymywanego dwa razy w tygodniu przez przewoźników Air Polonia i Lotus Air połączenia z Gdańska do Hurgady liczba pasażerów zwiększyła się aż pięciokrotnie. Do wzrostu przewozów przyczyniło się także połączenie Gdańsk-Warszawa obsługiwane przez Air Polonię, jednak ostatnio ten low costowy przewoźnik zawiesił połączenie Warszawa — Gdańsk, jako powód podając brak zainteresowania wśród pasażerów.
Szybki rozwój
Prezes Portu Lotniczego Gdańsk, Włodzimierz Machczyński, jest pełen optymizmu.
— Presja tanich przewoźników spowodowała, że ceny biletów na liniach krajowych oferowane przez narodowego przewoźnika PLL LOT spadły do 100 zł za lot w obie strony. Podobnie wygląda sytuacja na liniach międzynarodowych obsługiwanych przez różnych przewoźników lotniczych. To na pewno zachęca do podróżowania. Nie mam także wątpliwości, że region pomorski, który obsługuje Port Lotniczy Gdańsk, rozwija się pod względem wykorzystania transportu lotniczego znacznie szybciej niż inne liczące się regiony i lotniska w Polsce. Wystarczy porównać podstawowe dane, na przykład liczbę ludności w obszarze oddziaływania lotniska i liczbę obsługiwanych pasażerów. W przypadku Pomorza jest to około 2,5 mln mieszkańców i 365 tys. pasażerów w ubiegłym roku, podczas gdy np. obszar oddziaływania dla Katowic obejmuje 7 mln mieszkańców i tylko 260 tys. pasażerów — komentuje styczniowe wyniki Włodzimierz Machczyński.