GDDP nie chce wyłaniać koncesjonariusza autostrady A-4. To oznacza, że hiszpański Ferrovial i należący do niego Budimex, szwedzki NCC i Stalexport oraz francuski Bouygues mogą pożegnać się z lukratywną umową. W tym roku dyrekcja wyda na drogi 3,6 mld zł.
Generalna Dyrekcja Dróg Publicznych jest sceptyczna wobec pomysłu wprowadzenia koncesjonariusza na autostradę A-4 — Wrocław-Nogawczyce. GDDP wyłożyła na jej budowę 1,85 mld zł. Koncesjonariusz miał przystosować drogę do eksploatacji. Na krótkiej liście potencjalnych operatorów znaleźli się: hiszpański Ferrovial i należący do niego Budimex, konsorcjum szwedzkiego NCC i spółki Stal- exportu oraz francuski Bouygues.
— Nie widzę powodów, by na na ten odcinek wybierać koncesjonariusza. Wprowadzone zostaną winiety. Chcąc wybudować okołoautostradową infrastrukturę, nie musimy wybierać operatora. Możemy w tym celu współpracować z wieloma partnerami — uważa Tadeusz Suwara, generalny dyrektor dróg publicznych.
Potencjalni koncesjonariusze — mimo że lukratywny kontrakt przechodzi im obok nosa — nie wydają się specjalnie zawiedzeni.
— Wprowadzenie winiet jest na dzisiaj najlepszym sposobem na rozwój infrastruktury drogowej. Nad koncesjami autostradowymi od początku wisi fatum. Jeśli będzie trzeba się z tym pomysłem pożegnać, zrobimy to bez większego żalu — mówi Waldemar Mierzwa, dyrektor biura ds. komunikacji Budimexu.
Nie wiadomo, ile mogą kosztować te prace. Stalexport na przystosowanie 60-km odcinka A-4 z Krakowa do Katowic wydał około 200 mln zł. Ocinek z Wrocławia do Nogawczyc ma aż 126 km.
W realizacji autostradowych kontraktów dotychczas najlepiej sprawdził się system tradycyjny. A to oznacza, że autostrady udaje się budować jedynie ze środków publicznych, którymi dysponuje właśnie GDDP.
— Program budowy autostrad i dróg ekspresowych jest przygotowywany. Prace zakończymy w drugiej połowie marca. Wstępnie planujemy, że w tym roku rozpoczniemy realizację kolejnych kontraktów na autostradzie A-4. Na autostradzie A-2 koncesjonariusz buduje magistralę z Nowego Tomyśla do Konina. Musimy rozpocząć prace przygotowawcze, by kontynuować budowę tej autostrady w kierunku Warszawy i Strykowa w okolicach Łodzi — twierdzi Tadeusz Suwara.
W tym roku na rozwój sieci dróg i autostrad dyrekcja wyda 859 mln zł z budżetu i 1,51 mld zł ze źródeł pozabudżetowych (kredyty międzynarodowych instytucji finansowych, ISPA, PHARE). Znacznie więcej środków musi natomiast wyłożyć na bieżące utrzymanie dróg krajowych. Na ten cel trafi odpowiednio 908 mln zł oraz 342 mln zł. W tym roku GDDP wyłoży na drogi 3,61 mld zł.
— Na budowę i renowację sieci drogowej w ubiegłym roku planowaliśmy wydać 3,72 mld zł. De facto jednak nakłady były znacznie niższe, ponieważ budżet nie przekazał nam 120 mln zł. Przez państwową kasę przechodzą też środki z kredytów Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Niestety, z tego tytułu budżet wypłacił nam o 120 mln zł mniej niż planowano. Wreszcie budżetowe ograniczenia spowodowały, że nie otrzymaliśmy 160 mln zł z programu ISPA, bo zgodnie z unijnymi regulacjami, aby otrzymać wsparcie ze środków przedakcesyjnych, musimy dysponować określonym kapitałem własnym — mówi Tadeusz Suwara.
Ma jednak nadzieję, że w tym roku sytuacja się nie powtórzy.