Gdy kontroler zapuka do drzwi

Bartosz Dębski
opublikowano: 2005-02-17 00:00

Przedsiębiorca powinien się przygotować na wypadek niespodziewanej wizyty przedstawicieli władz antymonopolowych.

Prawo ochrony konkurencji, zwane także prawem antymonopolowym, jest jednym z ważniejszych instrumentów umożliwiających funkcjonowanie wspólnego rynku, dlatego też Komisja Europejska przywiązuje dużą wagę do skutecznego i jednolitego stosowania reguł konkurencji w Unii.

Do 10 proc. przychodu

Od 1 maja 2004 r. nad przestrzeganiem przez przedsiębiorców tego prawa w Polsce czuwają nie tylko polskie władze antymonopolowe, ale również Komisja Europejska. Z pewnością przyczyni się to do wzmocnienia praktycznej roli i skuteczności przepisów antymonopolowych w naszym kraju, a należy podkreślić, że kary za nieumyślne nawet naruszenie prawa ochrony konkurencji mogą sięgnąć 10 proc. przychodu osiągniętego przez przedsiębiorcę w roku poprzedzającym rok nałożenia kary.

Jednym z priorytetów działalności polskich władz antymonopolowych po przystąpieniu do UE jest zwiększenie skuteczności prawa ochrony konkurencji przez częstsze kontrolowanie przedsiębiorców. W efekcie każdy, kto narusza, choćby nieumyślnie, przepisy w tej dziedzinie, powinien liczyć się z możliwością niezapowiedzianej wizyty pracowników Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Inspekcji Handlowej, upoważnionych przez władze antymonopolowe funkcjonariuszy organów ochrony konkurencji innych państw Unii, a także urzędników Komisji Europejskiej.

Kontrolerzy wyposażeni w odpowiednie dokumenty, w tym upoważnienie Prezesa UOKiK lub Komisji Europejskiej, mają prawo wstępu na teren przedsiębiorstwa. Mogą żądać udostępnienia wszelkiego rodzaju dokumentów i nośników informacji związanych z przedmiotem kontroli, ich odpisów i wyciągów oraz mogą sporządzać z nich notatki. Mają prawo żądać wyjaśnień dotyczących przedmiotu kontroli od osób uprawnionych do reprezentowania kontrolowanego.

W trakcie kontroli urzędnicy mogą zająć w celu zabezpieczenia przedmioty mogące stanowić dowód w sprawie.

Mieszkania pod lupą

Kontrolerzy mogą, za zgodą sądu, przeszukać pomieszczenia lub rzeczy u przedsiębiorcy, nawet prywatne mieszkania i samochody należące np. do osób zarządzających kontrolowaną firmą. Menedżerowie powinni mieć również świadomość, iż zgoda sądu na przeszukanie może zostać wydana jeszcze przed rozpoczęciem kontroli. Może się więc ona zacząć od równoczesnego przeszukania siedziby przedsiębiorstwa oraz prywatnych mieszkań.

Odpowiedni zespół

Z uwagi na szeroki zakres uprawnień kontrolerów, ich praca może zdezorganizować funkcjonowanie przedsiębiorstwa. Dlatego nawet mali i średni przedsiębiorcy, którzy działają na rynkach niszowych, powinni zwracać większą uwagę na to, czy ich działalność nie narusza tego prawa, oraz — na wszelki wypadek — przygotować plan postępowania na wypadek kontroli.

Plan taki powinien zawierać instrukcje dla pracowników, a także wskazywać osoby wyznaczone do kontaktów z kontrolerami. Zespół taki powinien dysponować odpowiednią wiedzą z zakresu prawa ochrony konkurencji, a także funkcjonowania samego przedsiębiorstwa. Dlatego wskazane jest, aby w jego skład wchodzili zarówno pracownicy wyższego szczebla kontrolowanej firmy, jak i niezależni doradcy specjalizujący się w zakresie prawa antymonopolowego. Umożliwi to sprawne przeprowadzenie kontroli oraz zminimalizuje ryzyko nałożenia sankcji na przedsiębiorcę.

Bartosz Dębski Kancelaria Prawnicza Magnusson