Płyty wiórowe sprzedają się coraz lepiej. Z powodu słabego euro gorzej jest z zyskami, ale i tu nie można narzekać.
Pfleiderer Grajewo, największy krajowy producent płyt wiórowych, zanotował w trzecim kwartale 174,6 mln zł przychodów ze sprzedaży. To najlepszy wynik w historii giełdowej spółki — o 16,5 proc. lepszy niż przed rokiem.
— Do tego został wypracowany przy mocnym złotym (co dla nas jako eksporterów nie jest korzystne) i przy wyższych cenach drewna — mówi Paweł Wyrzykowski, prezes Grajewa.
Jeszcze większe przychody w okresie lipiec-wrzesień osiągnęła grupa kapitałowa — 269 mln zł. Ale tę kwotę trudno z czymś porównać, bo dopiero od początku roku konsolidowane są wyniki Prospanu, siostrzanej spółki Grajewa, przejętej od niemieckiego Pfleiderera.
Efekt IKEA?
— Dobre wyniki sprzedaży to głównie efekt rosnących dostaw dla nowo pozyskanych klientów, przy jednoczesnym utrzymaniu poziomu zakupów przez dotychczasowych partnerów handlowych — tłumaczy Paweł Wyrzykowski.
To znaczy, że widać już pozytywne efekty podpisanych niedawno umów, m.in. z IKEA oraz innymi firmami z branży meblarskiej z kraju i coraz częściej z zagranicy.
Dzięki Prospanowi
Pierwsze półrocze było dla Grajewa gorsze niż przed rokiem.
— Teraz wzrost wolumenu sprzedaży z nadwyżką rekompensuje efekty umocnienia się złotego — twierdzi prezes.
Ale przyznaje, że z tego powodu zyski firmy rosną nieproporcjonalnie do zwiększanych przychodów. Pełny raport za trzeci kwartał zostanie opublikowany 7 listopada, ale prezes spodziewa się, że pokaże on zysk netto nie gorszy od uzyskanego przed rokiem. Wtedy spółka zarobiła na czysto 19,6 mln zł.
— Wynik grupy z racji wchłonięcia Prospanu będzie natomiast znacząco wyższy — dodaje Paweł Wyrzykowski.
Jego zdaniem, pozytywne trendy w sprzedaży, które ujawniły się w trzecim kwartale, będą kontynuowane także w ostatnich miesiącach roku. Dlatego prezes również w tym okresie spodziewa się dobrych danych finansowych.