Gdynia zbuduje Dolinę Elektromobilności

Dolina Elektromobilności lub Innoecar — tak Gdynia promuje pomysł stworzenia pierwszego w Polsce klastra dla samochodów elektrycznych. List intencyjny tuż-tuż

Miasto z morza, miasto z marzeń, okno na świat. Tak określano kiedyś Gdynię, po takie określenia sięga też dziś Wojciech Kąkol, inwestor od lat zajmujący się spinaniem nauki z biznesem. Mieszka w Trójmieście i to tu zamierza rozwinąć swój najnowszy pomysł — pierwszy w Polsce klaster dla tych, którzy chcą zawojować branżę aut elektrycznych.

Inicjatorem gdyńskiego klastra, nazywanego Innoecar lub Dolina Elektromobilności, jest Wojciech Kąkol. To przedsiębiorca od lat spinający naukę z biznesem, pracujący nad własnym prototypem auta elektrycznego. W przeszłości związany był ze start-upem z branży medycznej, pracował też w branżach energetycznej, bankowej i telekomunikacyjnej.
Zobacz więcej

NAUKA W BIZNESIE:

Inicjatorem gdyńskiego klastra, nazywanego Innoecar lub Dolina Elektromobilności, jest Wojciech Kąkol. To przedsiębiorca od lat spinający naukę z biznesem, pracujący nad własnym prototypem auta elektrycznego. W przeszłości związany był ze start-upem z branży medycznej, pracował też w branżach energetycznej, bankowej i telekomunikacyjnej. ŁUKASZ GŁOWALA

— Moje gdyńskie marzenie obejmuje w tym przypadku stworzenie miejsca, które połączy technologię z infrastrukturą, umiejętnością komercjalizacji wyników badań, a także z pozyskiwaniem kapitału — podkreśla Wojciech Kąkol. Marzenie nie jest dalekie od realizacji. Wojciech Kąkol jest w ogniu przygotowań, pozyskiwania partnerów i patronów. Na 20 kwietnia zaplanowano w Gdyni uroczyste podpisanie listu intencyjnego w tej sprawie.

Auto dla Gdyni

Wojciech Kąkol jest inicjatorem pomysłu stworzenia klastra, ale grono organizatorów jest już o wiele szersze. W projekt zaangażowało się m.in. miasto Gdynia i organizacja Pracodawcy Pomorza.

O ile Wojciech Kąkol mówi o szeroko rozumianych inwestycjach w elektromobilność, o tyle cel Gdyni jest jasny.

— Chcemy pokazać własny samochód elektryczny do jazdy po mieście w systemie car-sharingu [czyli na zasadzie wypożyczania — red.] — mówi Sebastian Drausal, rzecznik Urzędu Miasta Gdyni. Cele nie są sprzeczne, zwłaszcza że firma Wojciecha Kąkola (Walkin, która też będzie partnerem klastra) pracuje już nad prototypem auta elektrycznego.

— Mamy już takie doświadczenie, że jesteśmy w stanie sprecyzować, z czym mamy największe problemy. W ramach klastra moglibyśmy rozwiązać np. kwestiezwiązane z klimatyzacją — tłumaczy Wojciech Kąkol. Klaster ma przyciągnąć również środowisko naukowe. Na razie na liście ojców-założycieli klastra jest m.in. Politechnika Gdańska, Pomorski Park Naukowo-Technologiczny i Instytut Maszyn Przepływowych PAN.

— Wspieramy tę inicjatywę, ale z poczuciem realizmu. Oferujemy nasz potencjał naukowy, lecz mamy poczucie, że to na razie etap pomysłów. Pomysły są jednak cenne, bo jeden na kilkadziesiąt wypala — mówi prof. Piotr Dominiak, prorektor ds. współpracy i internacjonalizacji Politechniki Gdańskiej.

Przyciągnąć biznes

Wojciech Kąkol jasno stwierdza, że bez biznesu projekt się nie uda. W pozyskiwaniu firm ma już jednak i porażkę, i sukcesy. Porażką jest wycofanie się Energi, państwowej firmy energetycznej, z centralą w Gdańsku. Postanowiła skupić się na własnych pomysłach związanych z e-autami, czyli m.in. na car-sharingu dla biznesu.

— Przyglądamy się tej inicjatywie z życzliwością, ponieważ bardzo zależy nam na popularyzacji elektromobilności — przekazało nam jednak biuro prasowe Energi. Pod znakiem zapytania jest jeszcze udział paliwowego Lotosu, też państwowego. Wstępnie zadeklarował ponoć chęć współpracy. Na nasze pytanie jednak nie odpowiedział. Do grona ojców-założycieli zgłosiły się już mniejsze firmy. Cree Yacht, która ma doświadczenie w projektowaniu kompozytów dla jachtów, chce teraz robić to samo dla e-aut.

— Mamy to już doświadczenie, bo dostarczyliśmy już kompozyty do polskiego projektu z branży motoryzacyjnej. Myślimy też o wykorzystaniu paneli słonecznych w e-autach, bo już to nam się udało w łódkach — mówi Bartosz Puchowski, współwłaściciel Cree Yacht. Zgłosiła się też firma DLabs, specjalizująca się w big data.

— Zajmujemy się wykorzystaniem sztucznej inteligencji, więc interesuje nas udział w tworzeniu software’u dla samochodu elektrycznego, ale też dla systemu ładowania i, generalnie, dla systemów komunikacji z użytkownikiem — mówi Przemek Majewski, prezes DLabs.

— Dołączyć do nas będzie można nawet po podpisaniu listu intencyjnego — zachęca Wojciech Kąkol. Zastanowi się nad tym m.in. słowacka firma Greenway, która ma szeroko zakrojone plany stawiania stacji ładowania w Polsce. — Generalnie interesują nas takie inicjatywy, bo pomagają tworzyć masę, która byłaby w stanie doprowadzić do transformacji całej branży. Jedna firma nigdy tego nie zrobi — zauważa Rafał Czyżewski, prezes Greenwaya w Polsce.

Razem po pieniądze

Wojciech Kąkol kusi partnerów dwoma argumentami. Po pierwsze — lokalem. — Będziemy w stanie zaoferować biura czy powierzchnie przemysłowe za złotówkę, np. na terenie Stoczni Gdyńskiej — mówi Wojciech Kąkol. Po drugie — pieniędzmi.

— Rysuje się perspektywa uruchomienia przez Ministerstwo Energii wsparcia dla instytucji pozarządowych zajmujących się elektromobilnością. Poza tym chcemy łączyć poszczególne spółki w większe projekty, bo dzięki temu mogłyby się np. ubiegać o wsparcie z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju — wylicza Wojciech Kąkol.

Autobusy mają swój klaster

Gdyńska Dolina Elektromobilności będzie pierwszym klastrem zajmującym się e-autami, ale klaster dla e-autobusów już w Polsce jest. Pod koniec listopada 2016 r. założył go Solaris, polski producent autobusów. W ramach klastra Polski Autobus Elektryczny współpracuje z katowickim Instytutem Napędów i Maszyn Elektrycznych Komel, krakowską EC Grupą, zielonogórską Ekoenergetyką — Polska oraz warszawskimi Impact Clean Power Technology, Medcomem i SKB Drive Tech. Firmy są wspierane przez krakowską Akademię Górniczo-Hutniczą oraz dwie politechniki — poznańską i warszawską.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu