Czytasz dzięki

Lokator potrzebny od zaraz

opublikowano: 30-03-2020, 22:00

Właściciele mieszkań na wynajem krótkoterminowy przechodzą na długoterminowy. Oferują lokale na kwarantannę lub zdalne biuro.

Co zrobić z apartamentem dla turystów, gdy turystyka jest zakazana? Na ubiegłotygodniową propozycję Stowarzyszenia Mieszkanicznik, którego członkowie zaoferowali wynajem na potrzeby kwarantanny, nie odpowiedziała żadna z państwowych instytucji.

— Nie dziwi nas brak odzewu sztabów kryzysowych czy szpitali. Wiemy, że mają co robić. O naszej ofercie zrobiło się jednak głośno i pierwsze odpowiedzi przyszły od osób prywatnych — mówi Jacek Kusiak, założyciel i prezes Mieszkanicznika.

To na przykład Polacy powracający z zagranicy. Zapotrzebowanie wyraziła też jedna z dużych prywatnych firm medycznych, mająca placówki w całym kraju. Chce wynajmować mieszkania dla lekarzy pracujących na zmiany, którzy z ostrożności po dyżurze wolą nie wracać do domu. Do południa 26 marca gotowość wynajęcia lokali na cele kwarantanny zgłosiło 107 przedsiębiorców z różnych miast Polski — łącznie zaoferowali 636 łóżek w mieszkaniach jedno- i wielopokojowych.

Oferta rośnie, liczba podpisanych umów jest jednak nieznana. Stowarzyszenie rozesłało porady, dokumenty i wzory umów dotyczące najmu dłuższego niż 30 dni, okazjonalnego i instytucjonalnego. Co piąty członek organizacji zrzeszającej 14 tys. osób wynajmował dotychczas w modelu krótkoterminowym.

— Przechodzenie na najem długoterminowy było naturalną reakcją na pierwsze rozporządzenie o zagrożeniu epidemią, które wyłączyło działalność apartamentówna wynajem krótkoterminowy. Nadal wiele osób i firm o tym myśli — mówi Jacek Kusiak.

Zdaniem Pawła Sitarza z Yourplace.pl, który jest operatorem 70 takich mieszkań w Krakowie, na razie żadne z tych rozwiązań nie zdaje egzaminu. Amatorów kwarantanny w apartamentach jest jeszcze niewielu, a masowe przechodzenie na najem długoterminowy spowodowało drastyczne obniżki czynszów na rynku.

— Pytaliśmy nawet o potrzeby firm, których pracownicy narzekają na spartańskie warunki home office w swoich własnych mieszkaniach, czy takie apartamenty mogłyby być przez nie wynajmowane jako jednoosobowe biura. Wygląda jednak na to, że korporacje nie są gotowe na takie wydatki — mówi Paweł Sitarz.

Jego zdaniem gdyby ta sytuacja miała potrwać dłużej niż dwa miesiące, firmie może zabraknąć pieniędzy na bieżące opłaty.

65937540-8c2f-11e9-bc42-526af7764f64
Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Berłowski

Polecane