Bramy rajów podatkowych są otwarte także przed Polakami
Według danych Tax Justice Network, co trzeci dolar czy euro zamiast trafiać do rodzimego fiskusa ucieka mu za sprawą enklaw podatkowych.
"Take your money and run". Tytuł książki Kanadyjczyka Alexa Doulis’a nie pozostawia złudzeń. Aby uniknąć corocznego szoku przy składaniu deklaracji podatkowej należy pomyśleć o krajach lub terytoriach, których władze państwowe z większym szacunkiem odnoszą się do pieniędzy, które gotowi są zapłacić ich rezydenci w postaci podatku. Aby uniknąć płacenia daniny państwu Alex Doulis przesiadł się na łódź i większość czasu spędza na Morzu Śródziemnym. Są jednak mniej uciążliwe sposoby na obniżenie swoich podatków.
A raj to…
— W dobie globalizacji polityka fiskalna stała się panelem rywalizacji między państwami. Międzynarodowa konkurencja podatkowa jest powszechnym zjawiskiem, w którym nasz kraj pozostaje daleko poza czołówką — mówi Andrzej Puncewicz, partner w Accreo Taxand.
Na świecie jest wiele miejsc, w których urzędy skarbowe są mniej łase na nasze zarobki niż rodzimy fiskus. Nazywa się je rajami, oazami lub azylami podatkowymi. To potocznie używane określenia krajów lub terytoriów, stwarzających korzystne warunki podatkowe dla działalności gospodarczej oraz lokowania kapitału. Te warunki to po prostu zwolnienia lub ulgi w podatku dochodowym. Według utworzonego przez grupę G-7 Forum Stabilizacji Finansowej, na świecie istnieje około 42 rajów podatkowych. Oprócz takich egzotycznych miejsc, jak Wyspy św. Krzysztofa, Nauru, Samoa, czy Barbuda, na profity można liczyć w Szwajcarii, Holandii, Luksemburgu, Rosji i Izraelu.
Istnieje kilka modeli preferencji podatkowych, do których zalicza się: brak opodatkowania dochodów oraz opodatkowania przyrostu kapitału i majątku, niską stopę oprocentowania lub preferencje podatkowe dla określonych przedsięwzięć.
Państwa, których do podatkowych rajów zaliczyć nie sposób, oczywiście krytykują "grabiące" ich skarbce enklawy. A w grę wchodzi prawie jedna trzecia dochodów uzyskanych na świecie.
— Jednym z przykładów działań podjętych przez Unię Europejską, a skierowanych przeciwko rajom podatkowym (np. Księstwu Liechtenstein, Monako i San Marino) jest dyrektywa dotycząca oszczędności odsetkowych (Dyrektywa Rady 2003/48/EC w sprawie opodatkowania dochodów z oszczędności w formie wypłacanych odsetek). Regulacja ma na celu m.in. wymuszenie na rajach podatkowych przekazywanie do krajów Unii Europejskiej informacji o zgromadzonych tam przez osoby fizyczne oszczędnościach, a tym samym wykazanie konkretnych kwot do opodatkowania — tłumaczy Agata Oktawiec, menedżer w dziale doradztwa podatkowego PricewaterhouseCoopers.
Niezmiennie raje podatkowe krytykuje OECD, a grupa G-7 powołała w tym celu komisję do walki z przestępczością finansową — Financial Action Task Force. Mimo zjednoczenia głosów niezadowolonych krajów w międzynarodowych organizacjach, adresaci krytyki w większości przypadków nie korygują polityki fiskalnej.
W atmosferze nagonki na raje podatkowe warto skorzystać z międzynarodowego planowania podatkowego, aby uniknąć konfliktu z prawem. Dąży ono do możliwie optymalnego i nienaruszającego przepisów wyboru zagranicznych rozwiązań podatkowych w celu obniżenia kwoty podatku. Tę usługę świadczą już największe firmy konsultingowe: PricewaterhouseCoopers, Arthur Andersen, Deloitte, Ernst Young.
— Międzynarodowe planowanie podatkowe jest strategicznym działaniem w pełni zgodnym z przepisami prawa. Nie da się natomiast ukryć, że granica pomiędzy legalnym, a nielegalnym zarabianiem na podatkach jest bardzo cienka — mówi Andrzej Puncewicz.
Aby na pewno Polska?
Polaków nie tracących czasu, a tym samym pieniędzy przybywa. Szczególnie tych, których stać na optymalizację podatkową. Do tej grupy zalicza się m.in. kadra kierownicza międzynarodowych koncernów. Jej przedstawiciele mają możliwość zawarcia z pracodawcą (koncernem) tzw. Split — Salary. Jest to porozumienie, na mocy którego menedżer zawiera umowę o pracę nie tylko ze spółką matką, ale i jej zagranicznymi filiami. Stąd też część uzyskiwanych dochodów będzie podlegać opodatkowaniu za granicą. Zależnie od ilości zawartych umów o pracę i polityki fiskalnej kraju siedziby filii, profity mogą sięgać 50 proc.
Jak zatem uciec ze swoimi zobowiązaniami wobec fiskusa w miejsce, gdzie klimat podatkowy jest łagodniejszy?
Do polskiego urzędu skarbowego daninę od całości uzyskanych dochodów zobowiązane są wpłacić osoby, których miejsce zamieszkania znajduje się na terytorium naszego kraju, czyli w przypadku gdy mają na terytorium RP tzw. centrum interesów osobistych lub gospodarczych (ośrodek interesów życiowych), albo przebywają w Polsce dłużej niż 183 dni w roku podatkowym. Jest to furtka, przez którą uciekło ze swoimi dochodami kilka osobistości polskiego świata biznesu. Wystarczy bowiem przedstawić w urzędzie skarbowym stosowne zaświadczenie z państwa, w którym się rezyduje. Do krajów szczególnie docenianych przez polskie elity finansowe należy Monako, gdzie od 1869 r. nie istnieje podatek dochodowy. Rezydencja w tym księstwie uzależniona jest od uzyskania prawa stałego pobytu na terenie Francji, posiadania co najmniej miliona franków na koncie w jednym z monakijskich banków oraz kupionego lub wynajętego mieszkania.
Mimo wszystko polski
— Na pewno w miarę wzrostu zamożności polskiego społeczeństwa będziemy świadkami coraz częstszego korzystania z międzynarodowego planowania podatkowego przez polskich przedsiębiorców. Jednakże wydaje się, że nigdy nie będzie ono stosowane na skalę masową — stwierdza Agata Oktawiec.
Stąd też wielu obywateli naszego kraju musi wierzyć, że rodzimy fiskus stanie się dla nich łagodniejszy. I rzeczywiście, być może niedługo nie będziemy już oglądać się z nostalgią na raje, bo będziemy mieszkać w jednym z nich...
— Od 2009 r. obowiązywać będą już tylko dwa progi podatkowe ze stawkami 18 i 32 proc. Sprawi to, że polskie rozwiązania staną się bardzo konkurencyjne — deklaruje Magdalena Kobos, rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów.
Emil Karol Głusek
[email protected] % 022-333-97-30
255
mld USD Tyle tracą co roku budżety różnych krajów świata za sprawą ucieczek ich obywateli do rajów podatkowych.
