Genworth kusi brokerów

Amerykański ubezpieczyciel finansowy chce urosnąć w Polsce. Pomóc mają nowe produkty i kanał sprzedaży.

Genworth Financial to ubezpieczyciel finansowy niezbyt szeroko znany nad Wisłą, choć obsługuje w Polsce 2 mln klientów. Taki jest model biznesowy polskiego oddziału amerykańskiego giganta ubezpieczeniowego. Genworth nie sprzedaje polis samodzielnie, lecz dostarcza je partnerom — głównie firmom leasingowym i bankom. Dopiero one oferują Kowalskiemu ubezpieczenie, np. od utraty pracy.

Seria nowości

Od lipca polski oddział Genwortha ma nową szefową — Anetę Podymę, związaną wcześniej z grupą AXA. Jej najważniejsze pomysły na rozkręcenie sprzedaży to rozpoczęcie współpracy z brokerami ubezpieczeniowymi i wprowadze- nie nowych produktów.

— Chcemy podpisać umowy z największymi brokerami w Polsce. Negocjujemy z czołową dziesiątką — mówi szefowa Genworth Polska.

Nowy kanał sprzedaży ma zaprowadzić ubezpieczyciela na nowe rynki.

— Z brokerem możemy zbudować relacje biznesowe nie tylko w bankach, ale także innych firmach, które mogą sprzedawać nasze ubezpieczenia. Może to być każde przedsiębiorstwo, w którym występują regularne płatności klientów detalicznych — wyjaśnia Aneta Podyma.

W grę wchodzą m.in. branże telekomunikacyjna czy energetyczna, które stają się ziemią obiecaną dla rosnącej grupy firm ubezpieczeniowych.

Strategia wyprzedzająca

Szefowa Genworth Polska uważa, że regulacje, nad którymi pracuje nadzór finansowy, mogą głęboko zmienić oblicze rynku ubezpieczeniowego i finansowego w Polsce. Jako przykład podaje rynek francuski, na którym pośrednicy ubezpieczeniowi nie tylko sprzedają polisy, ale także pomagają klientom np. w uzyskaniu korzystnego dla nich kredytu. W Polsce taką rolę za kilka lat mogą pełnić brokerzy. Genworth chce być na to przygotowany.

— Nie wykluczam, że w tym obszarze będziemy mogli także współpracować z sieciami multiagencji, ale musimy mieć pewność, jak wygląda sprzedaż i czy wybrany model jest bezpieczny dla klientów — mówi Aneta Podyma. Szefowa Genwortha nie jest jedynym menedżerem z branży ubezpieczeniowej, który spodziewa się dużych zmian w związku z wprowadzeniem rekomendacji w sprawie bancassurance, nad którą pracuje Komisja Nadzoru Finansowego. Kilka dni temu na łamach „PB” Jacek Podoba, prezes TU Europa, wieścił, że jej wejście w życie spowoduje konsolidację segmentu sprzedaży polis w okienkach bankowych.

Jego zdaniem, na rynku zostaną tylko ci gracze, którzy będą mogli pochwalić się odpowiednią skalą biznesu. Aneta Podyma twierdzi, że jej firma taką skalę nad Wisłą już osiągnęła. Nie podaje jednak, ile dokładnie składki Genworth zbiera na polskim rynku. Współpraca z brokerami to niejedyna nowość, którą szykuje amerykański ubezpieczyciel. Kolejną mają być polisy na wypadek zachorowania na chorobę nowotworową. Ponad rok temu z podobnym produktem wystartowało ING Życie i odniosło spory sukces. Genworth nie chce jednak iść dokładnie śladem konkurenta i nie będzie wiązał ochrony przed rakiem z produktami inwestycyjnymi.

— Nie będzie to raczej polisa oferowana w okienku bankowym. Możliwe, że będziemy sprzedawać ją w modelu direct albo za pośrednictwem brokerów — mówi Aneta Podyma.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Genworth kusi brokerów