Geolokalizacja sprawdza się nie tylko w autach

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2014-11-05 00:00

Dzięki systemom GPS rośnie bezpieczeństwo, a także… komfort życia.

Zdrowie, sport i rekreacja, zdalna opieka nad seniorami i dziećmi, monitorowanie zatrudnionych… Urządzenia geolokalizacyjne, kojarzone do niedawna głównie z rynkiem motoryzacyjnym, podbijają kolejne branże i dziedziny życia.

UWAGA:
UWAGA:
Na rynku działa wielu dostawców rozwiązań geolokalizacyjnych, którzy mogą nie sprostać wymaganiom związanym z obsługą systemu — mówi Łukasz Brzostek, kierownik działu marketingu w firmie Imagis.
ARC

— Dzięki takim rozwiązaniom jak lokalizatory GPS, inteligentne zegarki czy bransoletki można w czasie rzeczywistym obserwować miejsce przebywania pracownika, pacjenta lub podopiecznego placówki wychowawczej. A także ustawić obszary i trasy, po których może się przemieszczać. Z chwilą opuszczenia wyznaczonego rejonu następuje powiadomienie wyznaczonych osób — tłumaczy Jan Szymczyk, dyrektor ds. technicznych w firmie Keratronik.

Na pomoc, na ratunek

Takie nowinki niekiedy ratują życie użytkowników. Bo na bieżąco monitorują funkcje życiowe (np. ciśnienie krwi, tętno, oddech) i podpowiadają, kiedy należy ograniczyć wysiłek fizyczny. To nie lada pomoc na przykład dla ludzi uprawiającychbieganie lub wspinaczkę wysokogórską.

— Takie rozwiązania to także ukłon w stronę chorych. Mają do dyspozycji przycisk alarmowy, po którego użyciu na zapisane w systemie numery komórkowe trafiają informacje o konieczności pospieszenia z ratunkiem, a do tego pojawia się link do mapy z aktualną pozycją osoby, która znalazła się w niebezpieczeństwie — opowiada Kajetan Terlecki, menedżer serwisu w spółce Geopryzmat.

Niestety, opisywane technologie nie są wolne od ograniczeń. Na razie do geolokalizacji służą głównie systemy połączone z satelitami. Ich podstawowawada polega na tym, że nie działają wewnątrz budynków.

— Rozwijane są jednak technologie, które pozwolą na monitoring również w pomieszczeniach. Przyszłość pozycjonowania należy do sieci Wi-Fi, a także do sieci radiowych instalowanych w obiektach — podkreśla Jan Szymczyk.

Solidny dostawca

Tworząc systemy do lokalizowania ludzi, np. projektując przeznaczoną do tego platformę, warto się zastanowić nad tym, jakimi kryteriami będą kierowali się potencjalni klienci przy wyborze konkretnego rozwiązania. Jednym z nich są koszty, co oznacza, że można

zdecydować się na usługi płatne lub darmowe. Kolejnym elementem jest stabilny usługodawca, który zagwarantuje bezpieczeństwo danych lokalizacyjnych.

— Na rynku działa wielu dostawców rozwiązań geolokalizacyjnych, czasem nawet są to jednoosobowe działalności gospodarcze, które mogą nie sprostać wymaganiom związanym z obsługą systemu. Warto więc postawić na firmy z wieloletnią tradycją, które same tworzą cyfrowe bazy danych i dbają o ich bezpieczeństwo, bo są partnerami godnymi zaufania — podpowiada Łukasz Brzostek, kierownik działu marketingu w firmie Imagis.