Geopolityka wstrząsnęła giełdami w USA

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2022-02-17 22:29

Czwartkowa sesja na amerykańskich giełdach została całkowicie zdominowana przez stronę podażową, w efekcie czego indeksy odnotowały poważne straty. Na zamknięciu sesji wskaźnik największych blue chipów Dow Jones IA spadał o 1,78 proc. tracąc ponad 622 punkty i odnotowując najgorszy dzień w tym roku i największą korektę od listopada ubiegłego roku. Indeks szerokiego rynku S&P500 zniżkował o 2,12 proc., zaś technologiczny Nasdaq przeceniony został aż o 2,88 proc.

fot. Michael Nagle/Bloomberg

Tak zdecydowane pogorszenie nastrojów było następstwem ponownego wzrostu napięcia geopolitycznego związanego z sytuacją wokół Ukrainy. Wbrew temu co deklarują Rosjanie, specjaliści wskazują, że nie doszło do żadnej deeskalacji i wycofania żołnierzy spod ukraińskiej granicy. Amerykański prezydent Joe Biden jednoznacznie przyznał, że wszystko wskazuje na to, że zagrożenie inwazją Rosji na Ukrainę jest „bardzo wysokie”, a do ataku może dojść „na dniach”.

Trudno więc się dziwić, że inwestorzy przestraszeni ewentualnych konsekwencji odwrócili się od ryzykownych akcji szukając bezpiecznych przystani. Na wartości zyskiwało więc złoto, którego wycena przekroczyła ważny opór na poziomie 1900 USD za uncję i stało się najdroższe od czerwca ubiegłego roku.

W przeciwnym kierunku podążała z kolei wycena ropy, której dodatkowo szkodziły spekulacje związane z potencjalnym napływem na rynek dodatkowej ropy z Iranu.

Zadziwiająco za to spokojnie, mimo wzrostu niepewności zachowywał się amerykański dolar uważany powszechnie również za bezpieczne aktywo. Drożały inne bezpieczne przystanie, jak japoński jen i szwajcarski frank.

Zniżkowała za to rentowność długu. W przypadku benchmarkowych 10-letnich amerykańskich obligacji zyski spadły o około siedem punktów bazowych schodząc ponownie poniżej progu 2 proc. Towarzyszyła temu korekta w dół referencyjnych rentowności obligacji niemieckich i brytyjskich

Zaprezentowane w czwartek dane makro nie miały przy takim strachu graczy praktycznie żadnego znaczenia. Po raz pierwszy od czterech tygodni wzrosła liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych. Mieszane odczyty dotyczyły z kolei budownictwa. Co prawda w styczniu wzrosła liczba wydanych pozwoleń na budowę domów przekraczając prognozę, jednak mocno spadła liczba rozpoczętych budów.

Apel o szybka i mocna podwyżkę stóp procentowych w obliczu najwyższej od czterdziestu lat inflacji powtórzył James Bullard, szef Banku Rezerw Federalnych z St. Louis. Ostrzegł, że nie można wykluczyć ryzyka iż presja cenowa wyrwie się spod kontroli. To ponownie podgrzewa spekulacje, że Fed może być zmuszony do podjęcia bardziej radykalnych działań niż do niedawna oczekiwano. A wyższe stopy działają na niekorzyść spółek wzrostowych i kryptowalut.

Odnosząc się bezpośrednio do giełdowych spółek warto wspomnieć o silnej przecenie akcji Nvidii. Kurs spadał momentami o ponad 8 proc. Tak negatywna reakcja inwestorów może nieco zastanawiać biorąc pod uwagę, że kwartalne rezultaty były lepsze od prognoz. Przecenę motywowano jednak rozczarowującą projekcją marży brutto na bieżący kwartał.

Spora przecena stała się udziałem papierów TripAdvisor. Operator internetowej wyszukiwarki miejsc hotelowych zaskoczył negatywnie kwartalną stratą.

W niełasce inwestorów znalazły się udziały czołowych banków. Strata na walorach JPMorgan, Morgan Stanley czy Bank of America sięgała od 2 do ponad 3 proc.

Taniały też akcje Tesli. To pokłosie informacji, że amerykańskie organy ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego rozpoczęły dochodzenie ws. nieprzewidywalnego zachowania się układu hamulcowego w niektórych modelach producenta elektrycznych samochodów.