GetBack listy pisze

Kamil Zatoński
26-07-2018, 22:00

Prezes windykatora w liście do obligatariuszy znów podniósł kwestię odpowiedzialności banków.

We wtorek 24 lipca GetBack przedstawił nowe propozycje układowe, znacznie gorsze niż te opublikowane w maju. Posiadaczom obligacji zaproponowano zwrot w ciągu ośmiu lat 27 proc. tego, co zainwestowali, i konwersji reszty na akcje. Przemysław Dąbrowski, prezes GetBacku, w opublikowanym 26 lipca liście podkreśla jednak, że propozycje nie są ostateczne.

„Jako zarząd zamierzamy pracować do dnia głosowania układu nad ich maksymalną poprawą. Chcemy pracować nad porozumieniem z instytucjami finansowymi nad redukcją zadłużenia GetBack wobec nich. Naszym zdaniem, nie tylko (…) obligatariusze, ale także tzw. wierzyciele zabezpieczeni (banki) powinny zostać objęte układem” — napisał Przemysław Dąbrowski.

Jego zdaniem, sytuacja, w której koszty restrukturyzacji spadną tylko na zwykłych obligatariuszy, omijając instytucje finansowe, jest nie fair, nawet jeśli zgodna z zawartymi przez stary zarząd umowami.

— To o tyle istotna kwestia, że objęcie redukcją instytucji finansowych powinno pozwolić zwiększyć zaspokojenie z 27 do nawet 43 proc. — szacuje prezes. Na liście wierzycieli GetBacku są Alior Bank, mBank, Getin Noble Bank, BGŻ BNP Paribas i Raiffeisen. Zgłosiły one łącznie 211 mln zł wierzytelności wobec GetBacku. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GetBack listy pisze