Getin bije rekordy, a kurs spada

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2008-10-16 16:44

45,92 mln zł zarobiła na czysto w trzecim kwartale grupa Noble Bank. To o 12 proc. więcej niż kwartał temu i 31 proc. więcej niż przed rokiem. Nasza sytuacja jest bardzo dobra, mamy ogromną nadpłynność i rośnie z dnia na dzień. Zachowanie kursu wynika z paniki. Nie sprzedawałem, nie sprzedaję akcji i nie zamierzam – komentuje Leszek Czarnecki.

Ciężkie dni przeżywają ostatnio akcjonariusze spółek grupy Getin. W ciągu tygodnia kurs spółki mocno spadł. Zdaniem największego akcjonariusza nie ma to związku z jej kondycją.

- Spadek kursu wynika tylko i wyłącznie z paniki. Kursy są oderwane od realiów i wyników, które są rekordowe. Nasza sytuacja jest bardzo dobra. My pożyczamy innym bankom, jesteśmy dostawcą kapitału dla sektora. Nasza płynność mocno rośnie z dnia na dzień. Nie sprzedałem, nie sprzedaję i nie mam zamiaru – mówi Leszek Czarnecki, główny akcjonariusz grupy Getin.

Wczoraj wynikami pochwaliła się grupa Noble Banku. W trzecim kwartale przychody z odsetek brutto wyniosły 69,9 mln zł (o 260 proc. więcej niż przed rokiem), a po trzech kwartałach 165,2 proc. (+324 proc.). Wynik na działalności bankowej odpowiednio 104,5 mln zł i 271,6 mln zł. Zysk operacyjny w trzecim kwartale 58,3 mln zł, a po trzech kwartałach 157,1 mln zł, a zysk netto 45,9 mln zł (+31 proc.) i 124 mln zł (+36 proc.).

W trzecim kwartale grupa sprzedała kredyty hipoteczne za 2,12 mld zł, o 50 mln zł więcej niż kwartał wcześniej i o 42 proc. więcej niż przed rokiem. Jeszcze lepiej poszła sprzedaż produktów inwestycyjnych: grupa zebrała 1,29 mld zł, czyli o ponad 300 mln zł więcej niż przed rokiem.

- O 181 proc. wzrósł poziom depozytów, do 2,9 mld zł. Ważne, że rosną dużo szybciej niż kredyty, które wzrosły o 139 proc. do 2,8 mld zł. Mocno stawialiśmy na depozyty, co jest bardzo korzystne w dzisiejszych czasach. Wzrósł udział kredytów robionych własnymi rękoma. To dobre dla grupy, bo na takich się najwięcej zarabia. Mając największego sprzedawcę kredytów, jakim jest Open Finance, możemy selektywnie podchodzić do klientów selektywnie. W produktach inwestycyjnych dbamy o własny interes. Jesteśmy wyłącznie zainteresowani pozyskiwaniem depozytów na własną książkę. W głównej mierze są to depozyty i produkty strukturyzowane – mówi Krzysztof Spyra, członek zarządu Noble Bank.
Dzięki temu grupa nie ma żadnych problemów z płynnością.

- To, co udaje nam się utrzymywać, a nawet poprawiać to udaje nam się poprawiać relację aktywów płynnych do sumy bilansowej na poziomie co najmniej 25 proc. Dzięki temu możemy pokazać, że jesteśmy płynną instytucją i przygotować się do kolejnego etapu rozwoju grupy. Wskaźnik wypłacalności mamy dużo powyżej poziomów wymaganych prawem i więcej niż średnia na rynku. Mamy bardzo konserwatywny wskaźnik pożyczek do depozytów i nie mamy potrzeb refinansowania. Najbliższe wystąpią w drugiej połowie 2010 r. – dodaje Krzysztof Spyra. 

Władze spółki podkreślają, że zawirowania na rynkach finansowych nie odbijają się na kondycji polskich spółek. Dotykają za to spółki zagraniczne.

- Nasz bank na Ukrainie jest jednym z najbardziej płynnych i nie ma żadnych problemów. Sytuacja na Ukrainie spowolniła rozwój, bo prawo nie zezwala na rozwój akcji kredytowej. Sytuacja na Ukrainie niestety odbije się na Polsce, bo większość inwestorów patrzy na region i dość schematycznie przenosi sentyment na kraje z regionu. Cierpimy za nieswoje grzechy – mówi Leszek Czarnecki.

I dlatego spółka skupiająca działalność zagraniczną zmienia plany związane z debiutem.

- Debiut Getin International w połowie przyszłego roku jest nierealny. W prospekcie należałoby w czynnikach ryzyka wpisać ocenę ryzyka politycznego na Ukrainie, a to zajęłoby bardzo wiele miejsca.