Powstaje trzecia co do wielkości sieć w kraju
Getin pomaluje Powszechny Dom Kredytowy na fioletowo. W rezultacie powstanie trzecia co do wielkości sieć pośrednictwa kredytowego.
Na lipcowym zgromadzeniu, akcjonariusze Fioletu i Powszechnego Domu Kredytowego (PDK) mają podjąć decyzję o połączeniu sieci. Będzie to małżeństwo z rozsądku, bo zainicjowane przez właściciela — Getin Holding, niemniej obydwaj pośrednicy wyraźnie mają się ku sobie. Co prawda różnią się charakterem biznesowym, ale mogą się w przyszłości świetnie uzupełniać. Fiolet zajmował się kredytami hipotecznymi. Gdy połączył się z Getinem Raty, wzbogacił ofertę o kredyty gotówkowe, ratalne i karty kredytowe. Z kolei PDK specjalizuje się w kredytach samochodowych, chociaż w portfelu ma też trochę kredytów hipotecznych. Obydwie sieci mają nieco inną filozofię działania. Fiolet otwiera niewielkie oddziały, albo raczej punkty sprzedaży, z kilkuosobową obsadą. PDK ma sieć dużych placówek, pełniących funkcje centrów biznesowych, w których pracuje po kilkunastu specjalistów. Poza tym opleciony jest siecią około tysiąca autoryzowanych agentów.
Efekty synergii
Wspólnym mianownikiem dla pośredników jest obszar, na którym prowadzą działalność — małe i średnie miejscowości na polskiej prowincji, gdzie dostęp do produktów finansowych jest równie trudny, jak do najbliższego oddziału bankowego. I to się nie zmieni. Raz, że to perspektywiczny rynek ze względu na małe nasycenie placówkami bankowymi. Po drugie, w dużych miejscowościach obecny jest siostrzany Open Finance, doradca kredytowy z grupy Noble Bank. Fiolet i PDK, grając wspólnie, nie zamierzają wchodzić na jego teren.
— Obydwie sieci zdecydowanie więcej łączy niż dzieli. Efekty synergii są bardzo duże, w przeciwieństwie do kosztów, które oceniamy jako umiarkowane — mówi Paweł Ciesielski, prezes Fioletu.
Zacznijmy od produktów. Na tym polu praktycznie nie ma konfliktu między pośrednikami. Każdy wyspecjalizował się w swojej niszy rynkowej. Podobnie jest z sieciami, które tylko w niewielkim stopniu nachodzą na siebie. Istotną wartość dodaną stanowią umowy z bankami, na rzecz których pośrednicy działają i wniosą do wspólnego biznesu. PDK współpracuje z innymi bankami, Fiolet z innymi.
— W rezultacie oferta będzie znacznie większa niż każdej firm z osobna. Nie chcemy być identyfikowani z jednym bankiem, bo za cel stawiamy sobie stworzenie multiproduktowej sieci sprzedaży kredytów — mówi Paweł Ciesielski.
Właśnie na pożyczaniu pieniędzy nowy pośrednik chce się skoncentrować: hipotecznych, ratalnych, gotówkowych, na kartach kredytowych, chociaż nie odżegnuje się też od produktów inwestycyjnych — „struktur” czy również funduszy.
Trzecia sieć
Jeszcze nie wiadomo, jak będzie nazywała się połączona sieć, czy właściciel zostawi tylko jeden szyld, czy połączy nazwy obu firm, czy też wylansuje nową. Pewne jest natomiast, że produkty Fioletu będą dostępne w sieci PDK i odwrotnie. Wiadomo też, że właściciel planuje rozbudowę sieci, choć nie podaje, ile docelowo ma ona liczyć placówek. Po fuzji liczba oddziałów wyniesie około 200, co uplasuje ją na trzecim miejscu na rynku pośrednictwa finansowego, za Open Finance i Expanderem.
Eugeniusz Twaróg