Na lipcowym zgromadzeniu, akcjonariusze Fioletu i Powszechnego Domu Kredytowego (PDK) mają podjąć decyzję o połączeniu sieci. Będzie to małżeństwo z rozsądku, bo zainicjowane przez właściciela — Getin Holding, niemniej obydwaj pośrednicy wyraźnie mają się ku sobie. Co prawda różnią się charakterem biznesowym, ale mogą się w przyszłości świetnie uzupełniać. Fiolet zajmował się kredytami hipotecznymi. Gdy połączył się z Getinem Raty, wzbogacił ofertę o kredyty gotówkowe, ratalne i karty kredytowe. Z kolei PDK specjalizuje się w kredytach samochodowych, chociaż w portfelu ma też trochę kredytów hipotecznych. Obydwie sieci mają nieco inną filozofię działania. Fiolet otwiera niewielkie oddziały, albo raczej punkty sprzedaży, z kilkuosobową obsadą. PDK ma sieć dużych placówek, pełniących funkcje centrów biznesowych, w których pracuje po kilkunastu specjalistów. Poza tym opleciony jest siecią około tysiąca autoryzowanych agentów.
Wspólnym mianownikiem dla pośredników jest obszar, na którym prowadzą
działalność — małe i średnie miejscowości na polskiej prowincji, gdzie dostęp do
produktów finansowych jest równie trudny, jak do najbliższego oddziału
bankowego. I to się nie zmieni
CAŁY ARTYKUŁ W CZWARTKOWYM PULSIE BIZNESU. ZAPRASZAMY DO LEKTURY.