Sytuacja rynkowa nie sprzyja spółkom budującym biura. Wzrost cen materiałów i surowców, a ponadto wydłużający się proces administracyjny zmusiły wiele z nich do zamrożenia inwestycji. Przeciwny kierunek obrało Ghelamco.
Spółka ogłosiła start budowy kompleksu Vibe w stolicy, który powstanie u zbiegu ulic Towarowej i Kolejowej.

Nie umarły galerie, nie umrą biura
Vibe będzie się składał z dwóch budynków. Pierwszy zostanie oddany do użytku na początku 2024 r. Będzie miał 11 pięter i zaoferuje na wynajem 15 tys. m kw. W drugim etapie projektu, planowanym na koniec 2025 r., powstanie 95-metrowa wieża.
Vibe nie jest jedyną inwestycją realizowaną obecnie przez Ghelamco. W Warszawie deweloper buduje wieżowiec The Bridge o powierzchni 48 tys. m kw., w Katowicach pnie się w górę Craft o powierzchni 27 tys. m kw., a w Krakowie — Kreo z 24 tys. m kw.
Choć ośrodki badawcze szacują, że po pandemii do biur wróciło zaledwie 50 proc. pracowników, Jarosław Zagórski, dyrektor handlowy i rozwoju Ghelamco Poland, zapewnia, że nie obawia się o przyszłość tego rynku.
— Centra handlowe też miały umrzeć, tymczasem wystarczy zobaczyć, co się dzieje w weekend w Galerii Mokotów czy Arkadii. Formuła użytkowania biur się zmienia, ale bezpośredni kontakt pracowników jest niezbędny — mówi Jarosław Zagórski, dodając, że biurowce Ghelamco są wyposażane w rozwiązania antypandemiczne, które deweloper opracował wspólnie z naukowcami Politechniki Warszawskiej.
— Promienie UV zdezynfekują przestrzeń wind oraz systemy wentylacji. Najemcy mogą liczyć również na bezdotykowe przywoływanie wind i otwieranie bramek czy też wirtualną recepcję obsługiwaną za pośrednictwem mobilnej aplikacji — informuje Jarosław Zagórski.
Mocne hamowanie
Z danych Savillsa wynika, że obecnie w Warszawie jest w budowie ponad 200 tys. m kw. biur.
— Wynik znacznie odbiega od wartości, do których byliśmy przyzwyczajeni przed pandemią, gdy łączna powierzchnia obiektów w budowie sięgała 600–700 tys. m kw. W rezultacie na lata 2023-24 przewidujemy powiększenie luki podażowej — tłumaczy Daniel Czarnecki, dyrektor działu powierzchni biurowych w Savillsie.
Jego zdaniem najnowocześniejsze biurowce nadal będą cieszyły się zainteresowaniem najemców, którzy będą się do nich przenosić ze starszych obiektów.
— Przewidujemy, że doświadczeni deweloperzy, posiadający duże zasoby gruntów i przygotowane projekty, będą decydować się na kolejne inwestycje w centralnych lokalizacjach, np. przy rondach: ONZ, Daszyńskiego czy Radosława — mówi Daniel Czarnecki.
