Giełda zaczęła tydzień od korekty

Marek Druś
opublikowano: 2002-10-08 00:00

Warszawska giełda powtórzyła w poniedziałek scenariusz z kilku ostatnich sesji. Duża wyprzedaż na europejskich giełdach nie wywołała podobnej reakcji na rodzimym parkiecie. Choć przeważały spadki, poza kilkoma spółkami nie widać było ani znacznego ruchu cen, ani większych obrotów. Obraz rynku byłby zapewne lepszy, gdyby nie wyprzedaż akcji TP SA.

Głębokie spadki na zamknięciu piątkowych notowań w USA, wiadomość o ataku na francuski tankowiec u wybrzeży Jemenu oraz oczekiwanie na kolejne złe dane makro z Niemiec zapowiadały spadki podczas poniedziałkowych sesji na europejskich rynkach. Tak też się stało, sesje zaczęły się od zniżek. W Europie były one wyraźne, na GPW nie. Choć indeksy warszawskiego rynku ruszyły mocno w dół w pierwszej godzinie notowań, dość szybko wyhamowały spadki. Do lekkiej poprawy nastrojów, zarówno w Warszawie, jak i na innych europejskich giełdach doszło po zaskakująco dobrych danych o sierpniowych zamówieniach fabrycznych w Niemczech. Indeks WIG 20 dość szybko odrobił połowę punktowej straty z pierwszej części notowań. Potem sytuacja na rynku nie uległa już praktycznie zmianie. Nie sprzyjało temu otwarcie na giełdach w USA, które pokazało, że dominują tam mieszane nastroje.

Największy wpływ na obraz warszawskiego rynku miała w poniedziałek wyprzedaż akcji TP SA. Przed rozpoczęciem notowań na rynek dotarła wiadomość o obniżeniu przez analityków rekomendacji papierów telekomu z „neutralnie” do „sprzedaj”.

Wyraźnie spadł kurs akcji KGHM. Inwestorzy wciąż ignorują zapowiedź podniesienia prognozy tegorocznego zysku spółki. Możliwe, że do przeceny jej akcji przyczyniła się wiadomość o dochodzeniu w sprawie strat w Telefonii Dialog, które prowadzi Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Poinformowała ona, że straty przekraczają 3 mln EUR.

Rynek przecenił akcje banków, co miało miejsce na wszystkich europejskich giełdach. Największym spadkiem kursu wyróżniał się Kredyt Bank, który poinformował o konieczności utworzenia 294 mln zł nowych rezerw. Oznacza to, że ich łączna kwota sięgnęła 429 mln zł. Prezes banku zapowiedział przy tym, że instytucja zakończy rok znaczną stratą.

Mocno zniżkowała cena papierów Elektrimu, które w piątek zdrożały o 33 proc. w związku z wiadomością o porozumieniu między zarządem i obligatariuszami spółki. W poniedziałek sąd umorzył postępowanie w sprawie ogłoszenia upadłości warszawskiego konglomeratu. Przy okazji wyszło na jaw, że dwaj mniejsi wierzyciele spółki wystąpili z wnioskami o ogłoszenie jej upadłości. Mają one zostać rozpatrzone w ciągu najbliższych dwóch tygodni.