Giełdowa środa w Europie należała do Frankfurtu

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2001-11-07 18:28

Już dawno nie odnotowano takich różnic w zachowaniu indeksów na największych giełdach Europy. Po wynikach BMW znakomite nastroje panowały na giełdzie we Frankfurcie. Papiery spółek farmaceutycznych i banków uniemożliwiły za to zwyżkę indeksów w Londynie. Po słabych informacjach z Qualcomm spadły ceny akcji producentów sprzętu telekomunikacyjnego.

Wzrostom na giełdzie niemieckiej przewodziły papiery spółek motoryzacyjnych. Monachijski BMW podał bardzo dobre wyniki kwartale i pociągnął w górę wyceny Volkswagena i Porsche. Mocno zwyżkowała także wycena Deutsche Telekomu. Inwestorzy zinterpretowali to jako odrabianie strat przez operatora w stosunku do europejskich telekomów.

Rośnie wartość rynkowa Adidasa. Po zadawalających rezultatach finansowych analitycy z Lehman Brothers podnieśli cenę docelową tej spółki. Jeszcze więcej zyskała cena akcji Lufthansy, która powinna przejąć część rynku opuszczonego przez upadającą Sabenę.

Inne linie lotnicze – British Airways – należały do najlepszych inwestycji w Londynie. Wzrost popularnego Footsie uniemożliwiły jednak zniżkujące kursy banków i producentów leków, na czele z GlaxoSmithKline.

Lekką zwyżkę indeksu CAC 40 umożliwił duży popyt na papierach France Telecom. Paryska giełda z zadowoleniem przyjęła sprzedaż blisko 500 budynków operatora za 2,9 mld EUR. Traciła za to wartość Alcatela, który zwolni kolejne 1,5 tys. osób w USA. Złe wyniki i prognozy amerykańskiego Qualcomm przeceniły także papiery Nokii i Ericssona.

Przebieg czwartkowej sesji na Starym Kontynencie uzależniony jest od decyzji EBC i Banku Anglii. Brak redukcji oprocentowania na pewno rozczarowałby giełdowych graczy.

Przemek Barankiewicz, [email protected]