Giełdowe opłaty cieszą. Na razie

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2012-10-24 00:00

Dobrze, że opłaty są niższe i bezterminowe — mówią brokerzy. Ale jak tylko ruszy system UTP, wrócą do tematu.

Zgoda wprawdzie jest, ale tylko na pewien czas. Przedstawiciele domów maklerskich zapowiadają, że jeszcze wrócą do tematu opłat giełdowych.

— Obniżając stawki, giełda zrobiła ruch w dobrym kierunku. Należy to docenić, ale liczymy, że w przyszłości pójdzie dalej — mówi Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich i DB Securities.

Brokerzy pracują nad cennikami…

Giełda Papierów Wartościowych obniżyła opłatę od zleceń na rynku akcji, praw do akcji i tytułów uczestnictwa funduszy typu ETF (w transakcjach sesyjnych i pakietowych na obu rynkach) z 1 zł do 0,2 zł, obniżkę dostali też animatorzy wykonujący takie zlecenia — do 0,05 zł. Opłata od kontraktu terminowego na indeksy spadła z 1,7 zł do 1,6 zł. Zmniejszyła się też opłata od transakcji zawieranych wielokrotnie w ciągu dnia (day trading) oraz opłata od transakcji dokonywanych przez dom maklerski, na własny rachunek, na rynku kontraktów terminowych.

— Analizujemy wpływ nowych opłat na działalność branży brokerskiej i naszego domu maklerskiego — mówi Konrad Makowiecki, wiceprezes KBC Securities. Jego zdaniem efekty analiz nowych opłat (wejdą w życie 1 stycznia 2013 r.) zadecydują o tym, jak w nowych warunkach ukształtują się przyszłoroczne cenniki brokerów dla klientów. — Na pewno można przewidywać, że uatrakcyjnimy opłaty od day tradingu — anonsuje Konrad Makowiecki.

…i czekają na system

Rynek nie powinien jednak liczyć na znaczące zmiany taryfikatorów.

— Domy maklerskie ponoszą straty na działalności brokerskiej — przypomina Waldemar Markiewicz. Wszystko z powodu marnej sytuacji na rynku. I marnych perspektyw.

— Martwią nas zamierające obroty na giełdzie. Kilkaset milionów na sesję to przecież dramat — zauważa Krzysztof Polak, szef biznesu maklerskiego Alior Banku. Nie kryje, że wiąże nadzieje z nowym systemem transakcyjnym GPW (UTP), którego wprowadzenie planowano na początek listopada, ale już wiadomo, że się opóźni.

— Wdrożenie systemu UTP to złożone wyzwanie, dlatego obecnego opóźnienia nie uważam za znaczące — twierdzi Waldemar Markiewicz.

— Wciąż napotykamy na problemy dużego kalibru. Im dalej w las, tym więcej drzew — przyznaje Krzysztof Polak. Uruchomienie systemu UTP pozwoli sprawdzić, czy nowe opłaty spełniają swoją rolę.

— I to właśnie będzie punktem wyjścia do kolejnej rundy rozmów o opłatach giełdowych — przewiduje Krzysztof Polak.

Z komunikatu GPW wynika jednak, że liczy na długi okres spokoju. „Zakończyliśmy kolejny etap konstruktywnej współpracy z naszymi najważniejszymi partnerami biznesowymi. Giełda wprowadza rozwiązania, które nie mają charakteru doraźnego, lecz będą konstrukcją długoterminową” — głosi komunikat.