Giełdowe rekiny mówią o odbiciu

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 05-01-2009, 00:00

Duzi indywidualni inwestorzy z GPW liczą, że 2009 r. będzie lepszy niż miniony. Ich zdaniem już można ruszać na zakupy, ale ostrożnie.

Inwestorzy i właściciele spółek z GPW o koniunkturze w 2009 roku

Duzi indywidualni inwestorzy z GPW liczą, że 2009 r. będzie lepszy niż miniony. Ich zdaniem już można ruszać na zakupy, ale ostrożnie.

W minionym roku najwięksi prywatni inwestorzy z warszawskiego parkietu potracili miliardy złotych. Jeszcze na początku 2007 r. wielka czwórka — Leszek Czarnecki, Michał Sołowow, Roman Karkosik i Ryszard Krauze, która dysponowała najgrubszymi portfelami, w sumie kontrolowała akcje warte ponad 20 mld zł. W niespełna rok wartość ich portfela stopniała do około 6,5 mld zł. Straty są głównie papiero- we, bo inwestorzy nie pozbywali się akcji. Trudno się spodziewać, by zamierzali zrobić to dziś, gdy ceny walorów są o kilkadziesiąt procent niższe niż przed rokiem.

Większość dużych inwestorów z warszawskiej giełdy to ludzie biznesu, którzy dorobili się na akcjach, rozwijając swoje firmy. Doskonale czują rynek i warto znać ich prognozy. Dlatego zapytaliśmy ich, jaki będzie ten rok na giełdzie. Z rozmów przeprowadzonych z rekinami naszej giełdy wynika, że na szybką i znaczącą poprawę nie ma co liczyć. Jeśli w 2009 r. dojdzie do odbicia, to raczej niewielkiego.

Mimo to najwięksi inwestorzy uważają, że czas na kupno atrakcyjnych spó- łek już nadchodzi. To może być dobry moment do nabywania akcji firm mających dobre perspektywy. Jednak zakupy muszą być rozważne i przemyślane. Do tego in- westycje powinny mieć charakter raczej długotermi- nowy.

Zdaniem giełdowych asów nasz rynek najgorsze ma za sobą. Dlatego w tym roku można się spodziewać odrabiania strat. Kiedy? Najwięksi optymiści uważają, że już od początku roku. Inni twierdzą, że w drugiej połowie lub najwyżej pod koniec 2009 r. Wiele zależy od I kwartału. Po pierwszych trzech miesiącach dowiemy się, w jakiej formie znajdują się nasze spółki. Przed nami sezon wyników z IV kwartału, które powinny być jeszcze dość dobre.

JERZY WIŚNIEWSKI

prezes i główny akcjonariusz PBG

Za rok polskie indeksy powinny być wyżej

Nie jestem aktywnym inwestorem giełdowym. Ograniczam się jedynie do akcji PBG. Oczywiście na bieżąco analizuję sytuację na rynkach kapitałowych, bo mam stały kontakt z inwestorami finansowymi. Buduję wartość firmy, m.in. poprzez wzrost ceny akcji.

Porównując poprzednie cykle na GPW, spodziewałbym się jeszcze kontynuacji spadków przez kilka miesięcy. Zmienność już będzie znacznie mniejsza. Podobnie będzie z aktywnością inwestorów. Nie wykluczam w tym czasie sporej korekty wzrostowej. Trwalszej poprawy sytuacji na giełdzie spodziewałbym się w drugiej połowie 2009 r. Moim zdaniem indeksy na koniec roku będą wyżej niż obecnie. Uważam, że już dzisiaj wyceny wielu podmiotów notowanych na naszym rynku są bardzo atrakcyjne. Powinien się rozpocząć okres kupowania spółek, które będą poprawiać wyniki finansowe. Branżę budowlaną, a w szczególności segment budownictwa infrastrukturalnego, uważam za jedną z bardziej atrakcyjnych i najmniej podatną na spowolnienie gospodarcze. Spółki ze sporym portfelem zamówień, zdobytym w ostatnim czasie, są najbardziej bezpieczne.

WIG20 może

Polska giełda oberwała za mocno, biorąc pod uwagę kondycję naszej gospodarki. Jednak mimo to nie oczekuję specjalnych wzrostów w 2009 r. Spodziewam się raczej powolnego odrabiania strat. WIG20 w całym roku może zyskać 10-15 proc. Mimo wszystko taki rezultat byłby dobrym sygnałem na kolejne lata.

Akcje wielu spółek są mocno przecenione. To może być dobry moment do przejmowania bądź dokupowania akcji. Za dwa trzy lata mogą być tego wymierne efekty. Z branż, które powinny okazać się odporne na spowolnienie gospodarcze, wymieniłbym przede wszystkim budownictwo. Właśnie spółki z tego sektora, ze względu na dużą liczbę kontraktów, mogą teraz przeżywać rozkwit. DDo branż, które będą kulały w tych trudnych czasach, zaliczyłbym m.in. deweloperów, przemysł samochodowy i odzieżowy.

Trzeba pilnować kosztów

Po silnej przecenie w 2008 r. gorzej już być nie może. Dlatego w 2009 roku spodziewam się odbicia. Szczególnie może to dotyczyć dobrych spółek, dziś nisko wycenianych, bardzo często poniżej wartości księgowej.

Pierwszy kwartał pokaże, czy firmy potrafią osiągać zyski, gdy zaczyna się spowolnienie gospodarcze. Dobre się umocnią, a słabsze odpadną. Nastąpi coś w rodzaju naturalnej selekcji. Problemy mogą mieć firmy budowlane oraz motoryzacyjne. Odporne na zawirowania gospodarcze powinny być firmy sprzedające wyroby pierwszej potrzeby. Moja recepta na sukces w trudnych czasach to trzymać koszty pod kontrolą.

Najgorsze już za nami

Sądzę, że czas odreagowania spadków już się rozpoczął. Na początku 2009 r. największe giełdy świata i nasza powinny powoli odbijać w górę. Dla wielu zarządzających już teraz może rozpocząć się czas akumulacji akcji. Będą chcieli wyłowić spółki niezadłużone, które będą w stanie poprawiać wyniki.

Z satysfakcją mogę przyznać, że te kryteria spełnia Mostostal Zabrze. Nie jesteśmy zadłużeni, w 90 proc. finansujemy się z własnego kapitału i posiadamy portfel zamówień wypchany po brzegi. Uważam, że w 2009 r. będziemy jedną z niewielu spółek na giełdzie, która potrafi dynamicznie poprawiać wyniki. Nie narzekamy na brak kontraktów i już w tym roku chcemy osiągnąć przychody ponad 1 mld zł. Przed Mostostalem Zabrze widzę duże perspektywy rozwoju i dlatego mam zamiar dokupować akcje.

Nie oczekuję zapaści

W 2009 roku nie spodziewam się na giełdzie katastrofy czy gwałtownych spadków. Jednak nastroje w dalszym ciągu mogą być kwaśne. Dlatego też nie liczę na jakieś większe odbicie.

Należy liczyć się ze schłodzeniem koniunktury w gospodarce. Jednak podchodzę do tego jak do zwykłego cyklu gospodarczego i nie oczekuję jakiejś zapaści. Ostatnio rozmawiałem o kryzysie z Holendrami. Według nich będzie on płytki i potrwa dziewięć miesięcy. My jeszcze nie odczuwamy spowolnienia. W 2009 r. wchodzimy z lepszym o około 5-7 proc. zakontraktowaniem niż rok wcześniej.

Maciej Zbiejcik

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu