Czytasz dzięki

Giełdowym krezusom urosły majątki

opublikowano: 23-12-2019, 22:00

Lista miliarderów z warszawskiej giełdy jest dłuższa niż przed rokiem, a wartość majątków większości najbogatszych inwestorów wzrosła

Bywało ich już więcej, miewali bardziej imponujące majątki, ale miliarderzy z GPW pod koniec 2019 r. nie mają powodów do narzekań — a przynajmniej większość z nich. W przygotowywanym co roku przez „Puls Biznesu” rankingu giełdowych miliarderów jest siedemnaście nazwisk — o pięć mniej niż w rekordowym 2017 r., ale o dwa więcej niż rok wcześniej. W porównaniu z poprzednią edycją na liście pojawiły się trzy nowe twarze, a zniknął jeden inwestor — ten najmłodszy. Na liście jest kilku obcokrajowców, nie ma żadnych kobiet, młode wilki przeskakują starych weteranów, ale jest jedno, co się na niej od lat nie zmienia — lider.

Król parkietu

Michał Sołowow, Leszek Czarnecki, Zdenek Bakala — to podium najbogatszych inwestorów indywidualnych na warszawskiej giełdzie na początku dekady. Pod jej koniec pierwszego na liście już nie ma, bo większość swoich spółek z parkietu zdążył zdjąć, z warszawskiego parkietu dawno zniknął też NWR, stanowiący niegdyś trzon majątku trzeciego. Drugi natomiast z miliardera stał się milionerem i na listę się nie załapał. Ten z kolei, który dekadę temu był tuż za podium, teraz po raz szósty z rzędu okazał się najbogatszym inwestorem indywidualnym na GPW.

Co ma Zygmunt Solorz? Zygmunt Solorz ma m.in. telewizję, platformę cyfrową, firmę telekomunikacyjną, elektrownię — i apetyt na dużo więcej. Inwestor, który w 2017 r. pierwszy raz w historii rankingu krezusów GPW przebił barierę 10 mld zł w akcjach, teraz powtórzył ten wyczyn. Jego giełdowy majątek, składający się przede wszystkim z pakietu kontrolnego Cyfrowego Polsatu, w ciągu ostatniego roku zwiększył się o ponad 15 proc. i jest wart 10,15 mld zł. A w przyszłym roku może być jeszcze lepiej.

Zwycięzca rankingu w grudniu nie próżnował. Tuż przed świętami ogłosił, że za blisko 1,2 mld zł zamierza kupić znaczący pakiet akcji informatycznego Asseco i rozwijać firmę we współpracy z jej prezesem Adamem Góralem. Jego giełdowy portfel może też powiększyć się o Elektrim, bo kontrolowana przez Zygmunta Solorza spółka, która opuściła giełdę w 2008 r., złożyła w KNF prospekt emisyjny i zamierza ubiegać się o powrót do notowań.

Puchnący majątek

O ile lider rankingu miliarderów próbuje sił w nowych branżach, o tyle jego wicelider trzyma się ciągle tego, co dobrze zna — a majątek mu błyskawicznie rośnie. Gdy sieć marketów Dino debiutowała na warszawskiej giełdzie, pakiet 51 proc. jej akcji, który należy do Tomasza Biernackiego, wyceniany był na 1,7 mld zł. Potem zaczął się rajd, który właściwie do tej pory się nie skończył.

Na koniec 2017 r. konsekwentnie unikający mediów Tomasz Biernacki miał w akcjach Dino 3,75 mld zł. Na koniec 2018 r. było to już prawie 4,9 mld zł, a teraz — po 45-procentowym wzroście w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy — to już 7,1 mld zł. Na liście są jednak tacy, którym majątek rósł jeszcze szybciej. Rekordzistami pod tym względem jest trzech znaczących akcjonariuszy CD Projektu. Największy z nich, Marcin Iwiński, na liście miliarderów zadebiutował zaledwie dwa lata temu. Teraz jest na niej czwarty, z majątkiem sięgającym prawie 3,3 mld zł.

Tuż za jego plecami jest Michał Kiciński, a grono miliarderów poszerzyło się o Piotra Nielubowicza, którego akcje rok temu były warte 930 mln zł, a teraz są droższe o prawie 80 proc. Jeśli najnowsza produkcja CD Projektu, długo wyczekiwany „Cyberpunk 2077”, spełni wyśrubowane oczekiwania, miliarderem będzie mógł stać się też czwarty akcjonariusz spółki, Adam Kiciński, którego giełdowy majątek jest teraz wart 900 mln zł.

Frankowicze kontra banki
Informacje dla zadłużonych we franku szwajcarskim. Rozstrzygnięcia z sal sądowych, opinie prawników, bankierów i zainteresowanych problemem
ZAPISZ MNIE
×
Frankowicze kontra banki
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany co dwa tygodnie
Kamil Zatoński
Informacje dla zadłużonych we franku szwajcarskim. Rozstrzygnięcia z sal sądowych, opinie prawników, bankierów i zainteresowanych problemem
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Zagraniczna siła

Pięciu miliarderów z warszawskiej giełdy to obcokrajowcy. Największym majątkiem może pochwalić się Meksykanin Carlos Fernández González, który przez łańcuszek powiązanych spółek kontroluje restauracyjną grupę AmRest. Jej ekspansja na rynkach europejskich przyczyniła się w tym roku do wzrostu wartości akcji o blisko jedną trzecią, co sprawiło, że pakiet kontrolny Meksykanina jest już wyceniany na 6,1 mld zł i — podobnie jak przed rokiem — daje mu trzecie miejsce na podium. Nieźle wiodło się też dwóm znaczącym akcjonariuszom telekomunikacyjnego Playa — Islandczykowi Thorowi Björgólfssonowi i Grekowi Panosowi Germanosowi.

Obaj w mijającym roku aktywnie podchodzili to swojego portfela: przy niskim kursie skupowali z rynku akcje, a w końcu we wrześniu ze sporą przebitką wspólnie sprzedali 9-procentowy pakiet. Po tych operacjach układ sił nieco się zmienił, a Islandczyk — odwrotnieniż przed rokiem — ma nieco więcej akcji Playa niż Grek. Większych powodów do narzekań nie ma weteran list najbogatszych na GPW, czyli Portugalczyk Luis Amaral z dystrybucyjnego Eurocashu. W ciągu ostatniego roku jego giełdowy majątek wzrósł o blisko jedną czwartą, do 1,3 mld zł. Bywało jednak znacznie lepiej — jeszcze pod koniec 2016 r. dający kontrolę nad Eurocashem pakiet wyceniany był na 2,25 mld zł.

O wartości portfela przekraczającej 2 mld zł może dziś pomarzyć też inny weteran rankingu, Ukrainiec Andriej Wieriewskij. Produkujący olej spożywczy Kernel, którego jest głównym akcjonariuszem, stracił w ciągu ostatniego roku kilka procent, w efekcie giełdowy majątek miliardera zmniejszył się o około 100 mln zł.

Odmienne nastroje

W mijającym roku dwucyfrowe wzrosty wartości portfeli zanotowali nie tylko inwestorzy z pierwszej połowy stawki. Maciej Wieczorek, który w ubiegłym roku zamykał zestawienie z majątkiem wartym 1,01 mld zł, teraz ma w akcjach o ponad jedną piątą więcej. Na listę wskoczyli też dwaj inwestorzy, którym w ubiegłym roku niewiele do niej brakowało. Zbigniew Juroszek, którego giełdowy majątek to deweloperski Atal, mógł cieszyć się z ponad 40-procentowego wzrostu notowań spółki i wrócił na listę, na której był już w 2017 r. Giełdowym miliarderem ponownie stał się też Zbigniew Jakubas, który ma najbardziej zdywersyfikowany portfel (Mennica Polska, Newag, Netia, CNT).

O prawie 10 proc. wzrosły w ostatnim roku giełdowe majątki Fundacji Semper Simul i Fundacji Sky — czyli wehikułów stworzonych w ubiegłym roku przez założycieli odzieżowego LPP Marka Piechockiego i Jerzego Lubiańca, do których wniesiono akcje spółki. Gorzej niż flagowej spółce odzieżowej z GPW poszło najbardziej znanej spółce obuwniczej, czyli kontrolowanemu przez Dariusza Miłka CCC. W efekcie giełdowy portfel inwestora jest obecnie wart o 1 mld zł mniej niż przed rokiem, co jest największą negatywną zmianą w zestawieniu. Zbiedniał też Sebastian Kulczyk, który po zniżce kursu chemicznego Ciechu zamyka zestawienie.

Kogo nie widać

W ciągu ostatniego roku jeden inwestor przestał być giełdowym miliarderem. Chodzi o najmłodszego w gronie krezusów z GPW Tomasza Domogałę (34 lata), którego majątek stanowią przede wszystkim akcje produkującego maszyny górniczeFamuru. Jeszcze dwa lata temu jego giełdowy majątek wart był ponad 2 mld zł. W ubiegłym roku było to 1,96 mld zł, a teraz — po dużym spadku notowań Famuru — jest to 905 mln zł. Bardzo blisko tytułu miliardera jest James Van Bergh, który wraz z podmiotami powiązanymi kontroluje spółkę Benefit System, znaną z kart MultiSport. Jego giełdowy majątek w tegorocznym zestawieniu wyceniliśmy na... 996,6 mln zł.

Jak tworzyliśmy ranking

W „Pulsie Biznesu” od lat zasady tworzenia listy giełdowych miliarderów są proste. Pod uwagę bierzemy pakiety w spółkach notowanych na dużym i małym rynku GPW, nie uwzględniając zagranicznych giełd. Nie uwzględniamy również akcji spółek, posiadanych za pośrednictwem innego giełdowego wehikułu, by uniknąć podwójnego liczenia majątku — i tak w przypadku Zygmunta Solorza nie liczymy akcji Netii, które należą do Cyfrowego Polsatu, a w przypadku Macieja Wieczorka nie bierzemy pod uwagę tych akcji Mabionu, które przedsiębiorca kontroluje za pośrednictwem Celon Pharmy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane